Ben Shelton dopiął swego i po dwóch przegranych półfinałach wielkoszlemowych w końcu zameldował się w decydującym starciu US Open 2026. Amerykanin pokonał w półfinale swojego rodaka Francesa Tiafoe, udowadniając, że do trzech razy sztuka po wcześniejszych niepowodzeniach w Nowym Jorku i Melbourne.
Sukces 23-letniego zawodnika nie jest dziełem przypadku, lecz efektem dorastania w rodzinie przesiąkniętej tenisem. Jego ojciec, Bryan Shelton, to były profesjonalista, który w 1992 roku dotarł do finału debla we French Open, a dwa lata później grał w czwartej rundzie Wimbledonu. Bryan, który w szczytowym momencie kariery zajmował 55. miejsce w rankingu ATP, po zakończeniu występów na korcie został wybitnym trenerem akademickim, prowadząc zespoły Georgia Tech i Florida Gators do tytułów NCAA.
Rodzinne dziedzictwo i trenerska ręka ojca
W 2023 roku Bryan Shelton zrezygnował z pracy na uczelni, aby w pełnym wymiarze czasowym trenować syna. Ben wielokrotnie podkreślał, jak ważna jest dla niego ta relacja, zaznaczając, że ojciec jest dla niego wzorem do naśladowania i osobą, która potrafi utrzymać go w ryzach.
Zdecydowanie muszę mu zawdzięczać swój sukces. Trenuje mnie, odkąd podniosłem rakietę, jest facetem, który pilnuje, bym nie stracił głowy, gdy trochę przesadzam
Tenisowe korzenie sięgają jednak znacznie głębiej niż tylko relacja z ojcem. Matka Bena, Lisa Witsken Shelton, odnosiła sukcesy jako juniorka, a jego wujek Todd Witsken był 43. rakietą świata i przez lata dzierżył rekord najdłuższego meczu w historii Wimbledonu. Nawet siostra Emma kontynuowała rodzinną tradycję, grając w tenisa na poziomie uniwersyteckim, co stworzyło idealne środowisko do rozwoju talentu dzisiejszego finalisty US Open.
Co ciekawe, Ben Shelton początkowo marzył o karierze w futbolu amerykańskim jako quarterback, a na poważnie zajął się tenisem dopiero w wieku 11 lat. Decyzję o zmianie dyscypliny wymusił brak nagłego skoku wzrostu w gimnazjum, co sprawiało, że rywalizacja z silniejszymi rówieśnikami na boisku stawała się coraz trudniejsza. Wybór rakiety okazał się strzałem w dziesiątkę, prowadząc go przez mistrzostwo NCAA aż do dwóch tytułów ATP Masters 1000 w Kanadzie.
Obecnie Amerykanin znajduje się w życiowej formie, co potwierdza jego marsz przez drabinkę w Nowym Jorku. Według doniesień medialnych, Shelton zmierzy się w finale z Alexandrem Zverevem, a w drodze do tego etapu korzystał nawet z rad samego Rafaela Nadala, o czym wspomniał jego ojciec. Po zwycięstwie w Canadian Open Ben dziękował całej rodzinie oraz swojej dziewczynie Trinity Rodman, podkreślając, że jest błogosławiony, mając wokół siebie takich ludzi.