Dwadzieścia trzy lata czekania na amerykańskiego triumfatora w męskim singlu US Open mogą dobiec końca w niedzielę, 13 września 2026 roku. Ben Shelton stanie przed szansą na powtórzenie sukcesu Andy’ego Roddicka z 2003 roku, jeśli zdoła pokonać w wielkim finale Alexandra Zvereva.
John McEnroe, pełniący rolę eksperta dla Eurosportu i HBO Max, otwarcie wspiera swojego rodaka, choć statystyki nie przemawiają na korzyść Sheltona. Amerykanin przegrał wszystkie pięć dotychczasowych spotkań z Niemcem, jednak jego droga do finału, w tym wyeliminowanie Carlosa Alcaraza, zaimponowała legendzie tenisa. McEnroe zwrócił uwagę na trudne warunki regeneracji zawodnika, który po nocnym maratonie zakończonym o 3:30 nad ranem, położył się spać dopiero cztery godziny później.
Bariery finansowe hamują amerykański tenis
Analizując przyczyny trwającej ponad dwie dekady posuchy, McEnroe wskazuje na brak dostępności tenisa dla najzdolniejszej młodzieży w Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem najlepsi atleci w USA wybierają futbol amerykański, koszykówkę lub piłkę nożną, ponieważ tenis pozostaje sportem zbyt drogim. „W naszym kraju, mówiąc wprost, dostępność jest dużym problemem. Mamy kwestie przystępności cenowej, a tenis jest kosztowny” – ocenił McEnroe w rozmowie cytowanej przez serwis Tennis365.
Ekspert zauważył, że sytuacja wygląda inaczej w tenisie kobiecym, gdzie równe nagrody pieniężne przyciągają wybitne sportsmenki, takie jak Serena Williams. McEnroe sam stara się walczyć z tym trendem w swoim klubie, oferując szanse dzieciom, których normalnie nie byłoby stać na treningi. Sukces Sheltona, który jest pierwszym kolorowym zawodnikiem w finale US Open od czasów Arthura Ashe'a w 1972 roku, może stać się impulsem dla nowej generacji graczy z różnych środowisk.
