Chaczanow uderza w Zvereva po porażce. „To irytuje nie tylko mnie, ale wielu graczy”

Karol MisztaKarol Miszta
13 września 2026 14:05
Chaczanow uderza w Zvereva po porażce. „To irytuje nie tylko mnie, ale wielu graczy”
Fot.: tennis365.com

Alexander Zverev zameldował się w swoim trzecim z rzędu wielkoszlemowym finale w tym roku, pokonując Karena Chaczanowa 6:3, 7:6 (9-7), 7:6 (8-6). Choć Niemiec zaprezentował niemal bezbłędny serwis, to właśnie jego zachowanie przed wprowadzeniem piłki do gry stało się głównym tematem po meczu na Flushing Meadows. Rosjanin nie krył frustracji sposobem, w jaki triumfator tegorocznego Roland Garros przygotowuje się do podań.

Kością niezgody okazała się liczba odbić piłki o kort przed serwisem, która u Zvereva wynosi średnio ponad 15 razy. Chaczanow podczas konferencji prasowej przyznał, że takie zachowanie wybija przeciwników z rytmu i utrudnia odpowiednie przygotowanie do odbioru. Według danych przekazanych przez stację ESPN, Niemiec w trakcie całego turnieju odbił piłkę już ponad 13 tysięcy razy, co staje się coraz bardziej zauważalne dla obserwatorów i rywali. Rosjanin podkreślił, że choć wszystko odbywa się w granicach przepisów, to proces ten jest niezwykle uciążliwy dla drugiej strony siatki.

„Sposób, w jaki on odbija piłkę, irytuje nie tylko mnie, ale wielu graczy, ponieważ zajmuje to mnóstwo czasu. Nie wiesz, jak przygotować się do serwisu, stoisz gotowy, a potem następuje kolejne 12 odbić, więc znów musisz robić split step i próbować od nowa przy każdym punkcie” – tłumaczył Karen Chaczanow. Tenisista zaznaczył jednak, że dopóki sędziowie nie nakładają kar za przekroczenie czasu, nie może mieć formalnych pretensji do rywala, mimo psychologicznego dyskomfortu, jaki wywołuje ta powtarzalna czynność.

Sam Alexander Zverev odpiera zarzuty o stosowanie celowej taktyki mającej na celu rozproszenie oponentów. Niemiec twierdzi, że w trudnych momentach, gdy musi precyzyjnie posłać piłkę z prędkością 135 mil na godzinę, robi to podświadomie i nie liczy kolejnych uderzeń o betonową nawierzchnię. „Jeśli mieszczę się w czasie i zegar nie dzwoni, nie ma żadnego problemu” – uciął krótko najwyżej rozstawiony zawodnik turnieju, który w wielkim finale zmierzy się z Benem Sheltonem.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA