Alexander Zverev znalazł się w ogniu krytyki po awansie do swojego trzeciego z rzędu finału wielkoszlemowego. Choć Niemiec pokonał Karena Chaczanowa w trzech setach i jest faworytem starcia z Benem Sheltonem, to nie jego forma sportowa, a specyficzny rytuał serwisowy stał się głównym tematem dyskusji w Nowym Jorku. Statystyki ESPN ujawniły, że w zaledwie pięciu meczach turnieju wicelider rankingu odbił piłkę przed serwisem ponad 12 tysięcy razy.
Głos w sprawie zabrał Andy Roddick, który w swoim podcaście „Served with Andy Roddick” domaga się drastycznych zmian w przepisach dotyczących czasu gry. Były mistrz US Open uważa, że obecne 25 sekund od zakończenia punktu to zbyt wiele swobody, co prowadzi do kończenia meczów o trzeciej nad ranem. Amerykanin zaproponował wprowadzenie oddzielnego zegara dla drugiego serwisu oraz zakaz łapania piłki po nieudanym wyrzucie, co obecnie jest dozwolone i często nadużywane przez zawodników.
Rewolucja w odmierzaniu czasu serwisu
„Zasady muszą się zmienić. Nie można odbijać piłki dwadzieścia kilka razy między pierwszym a drugim serwisem. Nie można tego robić, a potem udawać zszokowanego, że kończymy o trzeciej rano” – stwierdził stanowczo Roddick. Legenda tenisa uważa, że wyrzut piłki powinien być traktowany jako integralna część serwisu, a każda pomyłka w tym elemencie powinna skutkować utratą podania, podobnie jak błąd przy uderzeniu z bekhendu.
Krytyka pod adresem Zvereva płynie nie tylko od ekspertów, ale i z kortu. Karen Chaczanow po porażce w półfinale przyznał, że zachowanie Niemca wybija rywali z rytmu, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy faktycznie nastąpi uderzenie. Rosjanin podkreślił, że sędziowie stołkowi powinni być bardziej restrykcyjni w egzekwowaniu czasu, nawet jeśli zawodnik mieści się w regulaminowych limitach, ale powtarza swój męczący rytuał przy każdym punkcie.
Sam Alexander Zverev wydaje się nie przejmować narastającym zamieszaniem i z humorem podchodzi do wyliczeń analityków. „Nie mam pojęcia dlaczego to robię, nie dzieje się to celowo. Widziałem statystykę o 12 tysiącach odbić i to całkiem zabawne, bo nie liczę ich w głowie” – odpowiedział Niemiec.
