Real Madryt znajduje się w najlepszej sytuacji, by pozyskać Jacobo Ramóna, choć o obrońcę Como zabiegają też Arsenal, Chelsea i Manchester United. Konkurentów może jednak zdystansować klauzula odkupu warta 7,7 mln funtów.
21-letni Hiszpan w debiutanckim sezonie rozegrał 32 mecze w Serie A i pomógł drużynie Cesca Fàbregasa awansować do Ligi Mistrzów. Pozostał podstawowym obrońcą Como, które w ostatnim czasie sprowadziło go z Realu Madryt, podobnie jak Nico Paza. Klub znalazł już sposób, by zatrzymać drugiego z tych zawodników, ale w sprawie Ramóna wciąż czeka i liczy na znalezienie innego rozwiązania, które pozwoli mu zatrzymać Hiszpana. Real Madryt nadal ma najwięcej do powiedzenia o jego przyszłości.
Klauzula Realu Madryt komplikuje plany rywali
Umowa Ramóna zawiera klauzulę odkupu, dzięki której Real Madryt może sprowadzić go z powrotem za 7,7 mln funtów. Klub chce uwzględnić 21-latka w swoich planach na przyszłość, a ponadto ma zachować 50-procentowy udział przy kolejnej sprzedaży. Pojawiały się sugestie, że Real może ruszyć po niego już w styczniu, choć taki ruch wydaje się mało prawdopodobny, bo mógłby wyhamować rozwój obrońcy. Większe szanse ma więc powrót latem, a klub jest gotów aktywować klauzulę, jeśli zawodnik nadal będzie robił postępy.
Chelsea interesuje się Ramónem od lata i widzi w nim wzmocnienie defensywy na dłuższą metę. Manchester United również szuka stoperów, bo przyszłość części zawodników z obecnej kadry pozostaje niepewna. Z kolei Arsenal może mieć trudności z przekonaniem Hiszpana z innego powodu: duża konkurencja w zespole utrudniałaby mu walkę o grę. Według Football Insider Ramón prawdopodobnie nie wywalczyłby miejsca kosztem Williama Saliby ani Ezriego Konsy.
Zainteresowanie angielskich klubów wzrosło po dobrych występach Ramóna w Como, a zespoły z Premier League monitorują jego sytuację. Como jest świadome rosnącego zainteresowania obrońcą, szczególnie ze strony angielskich klubów. Obrońca zwrócił na siebie uwagę także w niedawnym zwycięstwie Como w Lidze Mistrzów nad Manchesterem United. Real Madryt pozostaje jednak faworytem, a Arsenal, Chelsea i United mogą nie pozyskać Hiszpana.