Real Madryt nie zamierza sprowadzać nowych piłkarzy w zimowym oknie transferowym. Władze klubu podjęły już decyzję, choć w hiszpańskich mediach wciąż pojawiają się spekulacje o możliwych wzmocnieniach.
Od powrotu z przerwy reprezentacyjnej drużyna José Mourinho wygrała sześć kolejnych meczów we wszystkich rozgrywkach. Real zaczął funkcjonować jako zespół, a nie grupa utalentowanych indywidualności, i wyraźnie złapał rytm pod wodzą nowego szkoleniowca. Dobra seria nie umknęła uwadze osób odpowiedzialnych za transfery na Santiago Bernabéu. Klub przez większość ostatniej dekady ograniczał aktywność na zimowym rynku, a Mourinho był ostatnim trenerem, którego styczniowe prośby o wzmocnienia spełniono — w 2011 i 2013 roku.
„Po raz kolejny klub nie będzie szukał wzmocnień w oknie transferowym, które otworzy się za sześćdziesiąt dni. Nie zamierza sprowadzać nowych zawodników” — napisało „Diario AS”.
Brak planów dotyczących nowych nabytków nie oznacza jednak, że zimą nikt nie odejdzie. Real Madryt ma dopuszczać taką możliwość, jeśli piłkarz poprosi o transfer, a Mourinho wyrazi zgodę, choć na razie taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. Klub nie podjął też decyzji, czy skorzystać z opcji powrotu wypożyczonych zawodników. Chodzi między innymi o Jacobo Ramóna i Nico Paza z Como, a także Rafę Marína oraz Víctora Muñoza. Do utrzymania zaufania do obecnej kadry miało przyczynić się również zwycięstwo nad Barceloną na Camp Nou, gdzie wyróżnili się Bernardo Silva i Arda Güler.