Alexander Zverev nie spodziewa się, by w 2027 roku młodzi tenisiści zagrozili jemu, Carlosowi Alcarazowi i Jannikowi Sinnerowi. Niemiec uważa, że przyszły sezon może wyglądać podobnie do obecnego, w którym zdobył pierwsze dwa tytuły wielkoszlemowe w karierze i został numerem jeden światowego rankingu.
Zverev wygrał w tym roku Roland Garros oraz US Open, a awans do ćwierćfinału turnieju w Wiedniu zapewnił mu pozycję lidera rankingu ATP. Ma już także zagwarantowane pierwsze miejsce na koniec sezonu. Po dwóch latach, w których tenisowy tour zdominowali Sinner i Alcaraz, Niemiec dołączył do ścisłej czołówki. W 2027 roku może więc ukształtować się rywalizacja określana jako „wielka trójka”.
Zverev ocenił szanse młodych tenisistów
Podczas turnieju w Wiedniu Zverev został zapytany, czy któryś ze wschodzących zawodników może w przyszłym roku zagrozić trójce tworzonej przez niego, Sinnera i Alcaraza.
Trudno powiedzieć. Nie wierzę, że stanie się to w przyszłym roku. Myślę, że będzie podobnie
W ostatnim roku potencjał pokazywali Rafael Jodar i Joao Fonseca, ale lider rankingu nie sądzi, by szybko zagrozili najlepszym.
Zobaczymy, jak będą pracować nad swoją grą, ale myślę, że w przyszłym roku będzie na to jeszcze za wcześnie
Niemiec ma jeszcze cztery okazje, by potwierdzić, że zasłużył na pierwsze miejsce. Pojawiły się bowiem głosy, że jego awans był możliwy dzięki kontuzjom Alcaraza i Sinnera. W Wiedniu Zverev dotarł już do półfinału, w którym ma zagrać z Alexem de Minaurem; walczy tam o drugi triumf po zwycięstwie w 2021 roku.
Później wystąpi w halowym turnieju Masters w Paryżu. W drabince znalazł się w tej samej części co Stefanos Tsitsipas, de Minaur i Novak Djokovic. Zverev wygrał tę imprezę w 2024 roku i powalczy o ponowny triumf. Następnie czekają go ATP Finals, w których zwyciężył w 2021 roku i znów postara się o tytuł. Sezon zakończy występem w finałach Pucharu Davisa — reprezentując Niemcy, spróbuje poprowadzić kadrę do wygranej w tych rozgrywkach po raz pierwszy od 1993 roku.