José Mourinho publicznie skrytykował terminarz LaLigi przed meczem Realu Madryt z Racingiem Santander. Ponownie wyraził frustrację i wbił szpilkę osobom układającym kalendarz rozgrywek. W niedzielę jego zespół wróci do gry, chcąc przedłużyć dobrą serię, ale trener uważa, że rozkład spotkań działa na niekorzyść Realu.
W rozmowie z dziennikarzami w przeddzień spotkania Mourinho wskazał na różnice między planowanymi a faktycznymi terminami meczów. Zwrócił też uwagę, że w ciągu siedmiu dni Real ma rozegrać trzy spotkania i odbyć trzy podróże, mając o dwa dni mniej na regenerację.
Mieliśmy grać jutro, gramy dzisiaj. Mieliśmy grać w niedzielę w Walencji, gramy w sobotę. Trzy mecze, trzy podróże w siedem dni, dwa dni mniej na odpoczynek. To wielki prezent, który otrzymujemy. Dzięki! Mamy nadzieję, że ich zasmucimy
W sobotnie popołudnie Real Madryt ogłosił kadrę na wyjazd do Santander. Znalazł się w niej wracający Thibaut Courtois, zabrakło natomiast kapitana zespołu Federico Valverdego.