Przejdź do treści

Właściciel Wisły Kraków nie odpuszcza. Ruszyła lawina odpowiedzi

Maksymilian Kotowski · 2 min czytania
Właściciel Wisły Kraków nie odpuszcza. Ruszyła lawina odpowiedzi

Jarosław Królewski i Alex Haditaghi weszli w długą publiczną polemikę, która szybko wykroczyła poza pojedynczą wymianę zdań. Właściciel Wisły Kraków konsekwentnie broni swojego stanowiska, a szef Pogoni Szczecin odpowiada kolejnymi argumentami.

Tym razem panów poróżniły rozgrywki Pucharu Polski i sprawa ewentualnego rozstawienia drużyn w początkowych rundach.

Właściciel Pogoni skierował do Królewskiego serię pytań, odwołując się między innymi do największych światowych turniejów.

Reklama · 18+

Jeśli rozstawianie niszczy ducha sportu, to dlaczego najbardziej udane i czołowe turnieje na świecie (...) wszystkie stosują rozstawianie?

– pytał Haditaghi

Królewski odpowiedział, że różnica między nimi ma charakter fundamentalny.

Ja po prostu jestem przeciwnikiem wszystkich możliwych handicapów w sporcie. Bez wyjątku

– napisał

Właściciel Wisły podkreślił, że jego zdaniem każdy klub powinien akceptować taki sam poziom ryzyka i niepewności. Nie chce systemu, który chroniłby drużyny ze względu na ich reputację, historię czy siłę. 

Haditaghi nie zamierzał jednak kończyć dyskusji. W kolejnej odpowiedzi zwrócił uwagę, że nawet FA Cup, na który powoływał się Królewski, korzysta z określonej struktury i późniejszego wejścia klubów Premier League oraz Championship. Jego zdaniem już sam ten fakt pokazuje, że ochrona części uczestników nie musi oznaczać odejścia od sportowej uczciwości.

Szef Pogoni wrócił też do argumentu o mniejszych klubach. Według niego rozstawienie zwiększyłoby liczbę spotkań, w których niżej notowane drużyny mogłyby mierzyć się z największymi markami w Polsce.

Królewski odpowiadał, że samo spotkanie z faworytem nie jest jeszcze sensacją.

Sensacja to nie „mały klub dostaje mecz z dużym”. Sensacja to „mały klub idzie dalej” – zaznaczył.

W dyskusji pojawił się również temat pięciu klubów uczestniczących w europejskich pucharach, które zaczynają rywalizację później. Haditaghi uznał to za przykład istniejącej już ochrony. Królewski odpowiedział, że jest to przywilej wynikający z kalendarza, a nie z samego losowania, bo po wejściu do gry te zespoły mogą trafić na każdego.

Wymiana zdań trwała dalej, ale zakończenie było już znacznie lżejsze. Królewski napisał:

Będzie trudno zmienić moje zdanie – nie marnujmy naszych tokenów. Chociaż jeśli pomożesz przywrócić mistrzostwo Polski Wisły z 1951 roku, pewnie się nad tym zastanowię.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!