Przejdź do treści

Właściciel Wisły Kraków zabrał głos w ważnej sprawie. Powiedział „nie”!

Maksymilian Kotowski · 2 min czytania
Właściciel Wisły Kraków zabrał głos w ważnej sprawie. Powiedział „nie”!

Jarosław Królewski zdecydowanie sprzeciwił się pomysłowi rozstawienia najmocniejszych klubów w Pucharze Polski. Właściciel Wisły Kraków uważa, że sens tych rozgrywek polega właśnie na ryzyku, nieprzewidywalności i możliwości sensacyjnego odpadnięcia faworyta.

Temat reformy rozgrywek wrócił z dużą siłą po kolejnych niespodziankach obecnej edycji. Z Pucharu Polski odpadły już m.in. Legia Warszawa, Widzew Łódź, Cracovia, Wisła Kraków, a ostatnio także Lech Poznań, który przegrał 0:1 z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg.

Do dyskusji bardzo wyraźnie włączył się też Marek Papszun. Trener Legii przekonuje, że w Pucharze Polski powinno obowiązywać rozstawienie. Jego zdaniem przy obecnej randze europejskich pucharów nie można pozwalać, by o drodze do trofeum w tak dużym stopniu decydowała losowość.

Reklama · 18+

Papszun argumentował również, że silniejsze drużyny powinny być chronione przed wzajemnym eliminowaniem się na bardzo wczesnym etapie. 

Zupełnie inaczej patrzy na to Królewski. 

W długim wpisie na X przekonywał, że rozstawienie prowadziłoby do sztucznej ochrony najmocniejszych klubów i uderzałoby w samą ideę pucharowej rywalizacji. 

Puchar to rozgrywki, w których każdy może trafić na każdego. Na tym opiera się jego tożsamość. Rozstawienie zamienia go w turniej, w którym faworyci są chronieni od samego startu

– napisał

Prezes Wisły zwrócił też uwagę, że zespoły grające w europejskich pucharach już dziś korzystają z pewnego uprzywilejowania, bo rozpoczynają rywalizację później. Jego zdaniem odpadnięcie faworyta nie jest więc dowodem na wadliwy format, lecz po prostu konsekwencją słabszego dnia.

Zawiodła gra, a nie losowanie

– podkreślił

Królewski przywołał przy tym także własne doświadczenia Wisły Kraków. Przypomniał porażkę 1:4 z Zawiszą Bydgoszcz w grudniu 2025 roku i zaznaczył, że w Krakowie nie próbowano wtedy tłumaczyć niepowodzenia systemem rozgrywek. 

Jeszcze ważniejszy był dla niego przykład triumfu Wisły w Pucharze Polski w 2024 roku. Biała Gwiazda jako pierwszoligowiec musiała wtedy pokonać Widzew Łódź, Piasta Gliwice i w finale Pogoń Szczecin.

Właściciel Wisły nie zgodził się również z argumentem, że rozstawienie pomogłoby Polsce w europejskich pucharach. Według niego współczynnik UEFA buduje się przez jakość klubów, a nie przez chronienie ich przed trudniejszym losowaniem w krajowym pucharze.

Nie zabijajmy ducha piłki dla pieniędzy

– napisał stanowczo

Dzisiaj, tj. 29 października, w STS Pucharze Polski dojdzie do kolejnych pięciu meczów. Najwcześniej rozpocznie się mecz Avii Świdnik z Radomiakiem Radom. Ciekawie zapowiadają się także potyczki Polonii Warszawa z Koroną Kielce, Arki Gdynia ze Stalą Rzeszów oraz Odry Opole ze Śląskiem Wrocław.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!