Michal Gasparik, który w ostatnich miesiącach zbudował przy Roosevelta zespół walczący o najwyższe cele, znalazł się na radarze PZPN. Jeśli federacja zdecyduje się na zmianę selekcjonera reprezentacji Polski, Słowak ma być jednym z rozważanych kandydatów.
Informację przekazał Piotr Wołosik w podcaście „Ofensywni”. Dziennikarz „Przeglądu Sportowego Onet” zaznaczył, że w PZPN panuje duże niezadowolenie z pracy Jana Urbana, a listopadowe mecze mogą zdecydować o jego przyszłości.
Dla Górnika byłaby to bardzo poważna komplikacja. Gasparik pracuje w Zabrzu od 2025 roku i szybko stał się jedną z najważniejszych postaci projektu. W poprzednim sezonie doprowadził zespół do wicemistrzostwa Polski i triumfu w Pucharze Polski.
W obecnych rozgrywkach Górnik także znajduje się w ścisłej czołówce i ponownie ma argumenty, by myśleć o walce o najwyższe miejsca.
Ewentualne odejście trenera w trakcie sezonu mogłoby więc mocno zachwiać planami klubu. Tym bardziej że Gasparik ma kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2028 roku i nie jest szkoleniowcem zatrudnionym jedynie na krótką perspektywę.
Cała historia ma też ciekawy wymiar personalny. To właśnie Gasparik zastąpił Urbana w Górniku, a teraz mógłby zrobić to samo w reprezentacji Polski.
Na razie nie ma jednak mowy o przesądzonej zmianie. Urban wciąż pozostaje selekcjonerem, a jego dalsza praca ma zależeć przede wszystkim od listopadowych spotkań z Rumunią i Szwecją.
Sam Gasparik również nie musi być zainteresowany odejściem z Zabrza. Już wcześniej, pytany o podobne spekulacje, podkreślał, że dobrze czuje się w Górniku i chciałby kontynuować pracę w klubie.

