Górnik Zabrze przystąpi do meczu z Legią Warszawa po bardzo krótkim okresie regeneracji. Zabrzanie we wtorek rozegrali wyczerpujące spotkanie w STS Pucharze Polski, zakończone dopiero po rzutach karnych, a już w piątek czeka ich ligowy hit. Taki układ terminarza wywołał sporo emocji wśród kibiców. Ekstraklasa postanowiła odpowiedzieć na krytykę.
Najwięcej zastrzeżeń dotyczy faktu, że Górnik będzie miał tylko dwa pełne dni na odpoczynek i przygotowanie się do starcia z Legią. Starcia, które będzie miało ogromne znaczenie dla układu górnej części tabeli.
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się głosy, że Zabrzanie znaleźli się przez to w gorszej sytuacji niż rywal. Część kibiców zwracała uwagę, że spotkanie mogło zostać rozegrane w innym terminie.
Do całej sprawy odniósł się Dominik Mucha, szef biura prasowego Ekstraklasy.
Po pierwsze i najważniejsze Górnik – Legia to bardzo duży mecz, który Canal+ chciał mieć w ramach Super Piątku o 20:30 w najlepszej porze według oglądalności
Jak wyjaśnił, możliwości ułożenia 13. kolejki były mocno ograniczone. Lech Poznań i Jagiellonia Białystok nie mogły zagrać w piątek, ponieważ wcześniej występują w STS Pucharze Polski (ich mecze odbyły się w środę). Z kolei poniedziałek również nie wchodził w ich przypadku w grę ze względu na czwartkowe mecze w europejskich pucharach.
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że 1 listopada nie będą rozgrywane mecze ligowe. Z tego powodu kolejka została ułożona inaczej niż zazwyczaj, a spotkanie Lecha z Wisłą Kraków odbędzie się w sobotę o 17:30.
Mucha zaznaczył również, że w tej serii spotkań nie ma ani jednej pary, w której chociaż jedna drużyna nie grałyby wcześniej w Pucharze Polski. Przedstawiciel Ekstraklasy odniósł się także bezpośrednio do krótkiego czasu na regenerację Górnika.
Granie co trzy dni jest standardem w Europie i w Polsce, zwłaszcza dla tych, którzy grają w UEFA
Przywołał przy tym Lecha oraz Jagiellonię, które w tym sezonie wielokrotnie będą rozgrywać kolejne spotkania po zaledwie dwóch pełnych dniach przerwy.
Nie wszyscy kibice przyjęli jednak te argumenty. W komentarzach pojawiły się sugestie, że wybór piątkowego terminu może działać na korzyść Legii. Pytano również, dlaczego w ramach Super Piątku nie zdecydowano się na inne spotkanie.
Mucha odpowiedział, że piątek o 20:30, obok niedzieli o 17:30, należy do najlepszych godzin pod względem oglądalności i wybór piątku w przypadku meczu Górnika z Legią był świadomą decyzją Canal+.
Szef biura prasowego Ekstraklasy przypomniał też podobną sytuację z poprzedniego sezonu. Wówczas to Legia zagrała z Górnikiem trzy dni po meczu Ligi Konferencji z Samsunsporem. Warszawianie wystąpili w czwartek w europejskich pucharach, a w niedzielę zmierzyli się z Zabrzanami. Górnik wygrał wtedy 3:1.
