Hansi Flick ogłosił skład Barcelony na sobotni mecz LaLigi z Deportivo Alavés i nie umieścił w nim Alejandra Baldego. Obrońca miał dostać pierwszą szansę na występ od początku sezonu, ale trener zdecydował się na inne ustawienie defensywy.
Barcelona podejmie Deportivo Alavés w stolicy Katalonii, zmagając się z poważnymi brakami w obronie. Flick nie może skorzystać z Andreasa Christensena, Jules’a Koundégo, Erica Garcíi ani Xaviego Esparta, którzy są wyłączeni z gry. Przy tylu niedostępnych defensorach spodziewano się, że Balde wreszcie wybiegnie w podstawowym składzie.
Tak się jednak nie stało. Na prawej stronie obrony trener postawił na młodego Briana Fariñasa, podczas gdy João Cancelo zachował miejsce na lewej flance. Balde nie pojawił się więc w wyjściowej jedenastce, mimo absencji czterech zawodników formacji defensywnej.
Na środku defensywy Flick postawił też na Frenkiego de Jonga u boku Pau Cubarsíego. Właśnie taki dobór zawodników sprawił, że Balde nie dostał oczekiwanej okazji do ponownego wywalczenia miejsca w składzie, a wymowa tej decyzji wskazuje, że Flick całkowicie stracił wiarę w jego umiejętności.