Arthur Fery przyznał, że Alexander Zverev „zawsze się spóźnia” na mecze, ale podczas tegorocznego Wimbledonu Niemiec akurat nie kazał mu długo czekać. Brytyjczyk wskazał za to na znacznie gorszy przypadek z Szanghaju, gdzie przed starciem z Karenem Khachanovem jego rozgrzewka po prostu straciła sens.
Fery opowiedział o tym w podcaście The Changeover. 24-letni Brytyjczyk dotarł w tym roku do półfinału Wimbledonu, a zwycięstwa nad Grigorem Dimitrovem, Zizou Bergsem i Flaviem Cobollim pomogły mu awansować do pierwszej czterdziestki światowego rankingu. W półfinale nie miał jednak wiele do powiedzenia: 29-letni Zverev wygrał z nim w trzech setach. Było to jedyne dotychczasowe spotkanie obu tenisistów.
Największy problem pojawił się w Szanghaju
Zapytany, czy Zverev kazał mu czekać przed ich meczem na Wimbledonie, Fery odpowiedział: „Zawsze się spóźnia, ale nie sądzę, żeby kazał mi czekać aż tak długo. To jedna z tych rzeczy, do których człowiek trochę się przyzwyczaja”. Zwrócił uwagę, że zawodnicy często mają więcej czasu, niż wynikałoby z komunikatu o wywołaniu spotkania. W dużych turniejach można sądzić, że na przygotowanie i wyjście na kort pozostają trzy minuty, ale w praktyce wszyscy potrzebują około dziesięciu.
Spóźnienia Zvereva nie są jednak nowym tematem. Podczas French Open w 2021 roku Niemiec dostał ostrzeżenie za opóźnianie wyjścia przed meczem z Oscarem Ottem. Podobnie było przed spotkaniem trzeciej rundy z Laslem Djerem. Jo Durie, komentująca mecz w Eurosporcie, zwróciła wówczas uwagę na kolejne opóźnienie.
Znowu się spóźnia! O co chodzi z tym całym ociąganiem?
Fery podkreślił, że sam rzadko narzeka, ale w Szanghaju był naprawdę zdenerwowany. Dostał konkretną godzinę, o której miał czekać przy pojazdach dowożących tenisistów na kort, i stawił się punktualnie, podczas gdy Khachanov pojawił się dopiero sześć minut później. Wszystko działo się przed meczem drugiej rundy, który Fery przegrał.
Czekałem sześć minut, zanim Khachanov się pojawił, więc moja rozgrzewka właściwie nie miała sensu. Zanim buggy zawiezie cię na kort, mija 10–15 minut od rozgrzewki. To dość dziwna zasada
Zverev i Fery grają w tym tygodniu w turnieju w Wiedniu. Niemiec, dwukrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych, oraz Brytyjczyk spotkali się dotąd tylko raz, w półfinale Wimbledonu.