Szkoleniowiec rozmawiał z zawodnikami i przyznał, że dostrzega w nich głód oraz chęć poprawy obecnej sytuacji. W zespole wyczuwalne jest rozczarowanie brakiem wystarczającej liczby zwycięstw, ale w trakcie treningów pojawiła się niezbędna intensywność. Władze klubu zdecydowały się dać Carrickowi więcej czasu na odwrócenie niekorzystnej serii wyników.
“We're hurting because we haven't won enough football games, but there's an intensity, there's a bit of an edge, there's a disappointment, there's a hunger to do better”. https://t.co/WZUuEFEuKh
Kluczowym punktem ostatnich dni były wyjaśniające rozmowy trenera z Bruno Fernandesem, do których doszło w Carrington po wtorkowym powrocie drużyny do zajęć. Carrick uważa trwający od kilku dni spór z kapitanem za zakończony. Podczas tamtego spotkania Fernandes rozgrzewał się od 58. minuty, jednak ostatecznie nie pojawił się na boisku.
Po owocnym szczycie między obiema stronami kapitan Manchesteru United ma powrócić do wyjściowego składu na nadchodzący mecz przeciwko Chelsea. Przedstawiciele klubu zauważyli, że w ciągu ostatnich 72 godzin zawodnik prezentował swoją najlepszą wersję. Michael Carrick podkreślił, że Fernandes jest i pozostanie ważnym ogniwem dla całej grupy. Wspólnie z piłkarzem trener zamierza teraz dążyć do skierowania spraw w klubie w dobrym kierunku.