Novak Djoković potrzebuje pokaźnej liczby punktów w paryskim turnieju Masters, jeśli chce zakwalifikować się do ATP Finals w Turynie. Po porażce z Janem-Lennardem Struffem w Bazylei Serb zajmuje 11. miejsce w wyścigu o udział w imprezie kończącej sezon.
Struff wygrał w czwartek 6:7 (4), 7:5, 7:6 (5), choć przegrał pierwszego seta. Awansował tym samym do ćwierćfinału turnieju ATP 500, a wygrana przerwała jego serię ośmiu porażek z 24-krotnym triumfatorem turniejów wielkoszlemowych. Mecz trwał dwie godziny i 36 minut. Djoković po spotkaniu docenił rywala, wskazując na jego postawę w najważniejszych momentach.
Myślę, że w decydujących momentach, kiedy miałem break pointy, wiele razy w drugim secie, a także na początku trzeciego, zagrywał niesamowite uderzenia i rozgrywał niesamowite akcje. Być może przy jednym lub dwóch punktach mogłem zagrać bardziej agresywnie, ale cała zasługa należy się jemu
Sytuacja w wyścigu do Turynu
Przed decydującymi meczami turniejów ATP 500 w Bazylei i Wiedniu Djoković ma na koncie 2890 punktów. Prowadzi Alexander Zverev z 9240 punktami, a za nim plasują się kontuzjowany Jannik Sinner z 7950 oraz Carlos Alcaraz z 4700. Miejsca zapewnili sobie już Zverev, Alcaraz i Ben Shelton, mający 4520 punktów. Dalej plasują się Daniil Medvedev (3710), Flavio Cobolli (3680), Arthur Fils (3525), Frances Tiafoe (3380) oraz Rafael Jodar (3184), który obecnie zajmuje ostatnie premiowane awansem miejsce. Za Jodarem są Alex De Minaur z 2930 punktami, Djoković, Taylor Fritz z 2785 oraz Tommy Paul z 2725. Do obsadzenia pozostaje pięć miejsc, a granica kwalifikacji wynosi obecnie 3785 punktów. Wczesne odpadnięcie Jodara w Bazylei otworzyło drogę rywalom, w tym De Minaurowi i Fritzowi.
Turniej w Paryżu rozpoczyna się w poniedziałek. Triumf dałby Djokoviciowi 1000 punktów i łącznie 3890, co powinno wystarczyć do wyprzedzenia Jodara, ale nie gwarantuje awansu w każdym układzie. Jeśli De Minaur wygra w Wiedniu, będzie miał 3330 punktów, a finał w Paryżu podniósłby jego dorobek do 3930 — czyli więcej niż 3890 punktów, które miałby Djoković po zwycięstwie w paryskim turnieju. Serb może więc potrzebować potknięć rywali. Gdyby De Minaur, Fritz i Paul nie zdobyli już punktów w tym tygodniu i odpadli w pierwszych meczach w Paryżu, Djoković musiałby dojść co najmniej do półfinału. Taki wynik dałby mu 360 punktów i pozwolił odrobić 319 punktów straty do Jodara. Półfinał jest więc celem minimum w sprzyjającym układzie, a walka o tytuł może okazać się konieczna, jeśli rywale poprawią swoje wyniki.