Zwycięstwo nad Wieczystą Kraków miało uspokoić sytuację w Śląsku Wrocław. Spokój trwał jednak krótko. Odpadnięcie z Pucharu Polski ponownie uruchomiło dyskusję o przyszłości Ante Šimundžy, a w przestrzeni medialnej pojawiło się już nazwisko człowieka, który mógłby przejąć jego obowiązki.
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że wygrana 2:0 z Wieczystą da Słoweńcowi więcej czasu. Śląsk przerwał wtedy serię pięciu ligowych porażek i po raz pierwszy od 84 dni zdobył komplet punktów.
Potem przyszedł jednak wyjazd do Opola. Wrocławianie byli blisko awansu do kolejnej rundy Pucharu Polski, ale nie utrzymali prowadzenia. Odra wyrównała w 95. minucie, a w dogrywce przechyliła spotkanie na swoją stronę. Śląsk przegrał 1:2 i zakończył udział w rozgrywkach.
Taki scenariusz szczególnie boli zespół, który już wcześniej miał problemy z zamykaniem spotkań. W lidze decydujące gole w samej końcówce odbierały Śląskowi punkty między innymi w meczach z Koroną Kielce i Wisłą Kraków. Po 12 kolejkach wrocławianie mają dziewięć punktów i zajmują 15. miejsce.
W tej sytuacji ponownie zaczęły pojawiać się pytania o dalszą pracę Šimundžy. Robert Skrzyński z Radia Wrocław i Canal+ Sport przekazał w serwisie X, że w grze może pojawić się wariant wewnętrzny.
Pojawiają się głosy, żeby drużynę Śląska przejął Toni Golem. Teraz jest asystentem Ante Šimundžy. Czas pokaże
Golem pracuje obecnie bezpośrednio przy pierwszym zespole, dlatego jego ewentualne przejęcie drużyny nie oznaczałoby całkowitego resetu. Zna zawodników, uczestniczy w codziennej pracy sztabu i wie, z jakimi problemami drużyna mierzy się od początku sezonu. Ma również doświadczenie jako samodzielny szkoleniowiec zdobywane wcześniej poza Wrocławiem.
Na razie nie ma jednak informacji, że władze Śląska podjęły decyzję o zwolnieniu Šimundžy. Co więcej, jeszcze niedawno dyrektor sportowy Rafał Grodzicki publicznie brał część odpowiedzialności za kryzys na siebie i przekonywał, że rozwiązaniem nie powinno być automatyczne wskazywanie trenera jako jedynego winnego.
Sytuacja może się jednak zmieniać wraz z kolejnymi wynikami. Šimundža wprowadził Śląsk z powrotem do Ekstraklasy, ale po awansie drużyna nie potrafi ustabilizować formy. Wygrana z Wieczystą dała nadzieję na przełamanie, lecz porażka z Odrą błyskawicznie przywróciła presję.
Śląsk Wrocław w najbliższej kolejce Ekstraklasy zagra z Radomiakiem Radom na wyjeździe. Mecz ten zaplanowano na 2 listopada. Start o godzinie 18.
