Chelsea wyrasta na głównego gracza w walce o podpis Floriana Wirtza, 23-letniego rozgrywającego Liverpoolu. Jak donoszą media, londyński klub uzależnia ten ruch od przyszłości swojej argentyńskiej gwiazdy.
Planowany transfer Floriana Wirtza na Stamford Bridge jest ściśle powiązany z sytuacją, jaką generuje Enzo Fernandez. Argentyńczyk, który w minionym sezonie zanotował 22 udziały przy bramkach, wzbudza zainteresowanie Realu Madryt. Chelsea wycenia swojego pomocnika na 120 milionów funtów, a środki z jego ewentualnej sprzedaży mają sfinansować sprowadzenie Niemca. Xabi Alonso jest wielkim zwolennikiem talentu Wirtza, z którym współpracował już w Bayerze Leverkusen, co czyni tę wizję niezwykle intrygującą dla fanów z Londynu.
Trudna misja przekonania Liverpoolu
Realizacja tego scenariusza będzie jednak wyjątkowo skomplikowana, ponieważ Liverpool nie ma żadnego interesu w pozbywaniu się swojego kluczowego zawodnika. Wirtz posiada długoterminowy kontrakt na Anfield i mimo że wciąż adaptuje się do wymagań Premier League, zdołał wypracować 17 goli w ostatniej kampanii. Klub z Merseyside buduje zespół mający walczyć o tytuł i widzi w Niemcu fundament swojej ofensywy. Dodatkowym atutem Liverpoolu jest gwarancja gry w Lidze Mistrzów, czego Chelsea w obecnej fazie przebudowy nie może zaoferować.
Wirtz idealnie pasuje do systemu opartego na posiadaniu piłki, który preferuje Xabi Alonso, jednak Chelsea musi brać pod uwagę inne opcje. Jeśli Enzo Fernandez zdecyduje się odejść w poszukiwaniu trofeów, luka w środku pola będzie wymagała natychmiastowego wypełnienia. Choć wizja ponownego spotkania trenera z jego dawnym podopiecznym rozpala wyobraźnię, na ten moment transfer wydaje się mało prawdopodobny ze względu na twardą postawę władz Liverpoolu oraz stabilną pozycję zawodnika w obecnej drużynie.
