To był prawdziwy popis skuteczności w wykonaniu reprezentanta Hiszpanii. Mikel Oyarzabal, który znalazł się w ogniu krytyki po bezbramkowym remisie z Republiką Zielonego Przylądka, w niedzielnym starciu z Arabią Saudyjską pokazał zupełnie inne oblicze. Napastnik potrzebował zaledwie 25 minut, aby zapisać na swoim koncie dwa gole oraz asystę, stając się centralną postacią widowiska.
Two goals, one assist. ⚽️⚽️👟 https://t.co/h0Oy9ILnPE
Jego występ jest tym bardziej imponujący, że w poprzednim spotkaniu Oyarzabal zapisał się w historii mundiali w niechlubny sposób. Statystyki Opta wskazywały, że był pierwszym zawodnikiem od 1966 roku, który w meczu mistrzostw świata przez pierwsze 30 minut ani razu nie dotknął piłki. Tym razem karta się odwróciła – Hiszpan nie tylko brał aktywny udział w grze, ale też obsłużył Lamine Yamala przy trafieniu otwierającym wynik meczu.
Dzięki błyskawicznym trafieniom w 21. i 24. minucie, Oyarzabal zapewnił swojej drużynie komfortowe prowadzenie i udowodnił, że zasługuje na miejsce w wyjściowym składzie selekcjonera La Roja. Po wcześniejszych problemach ze skutecznością, Hiszpania w końcu znalazła sposób na sforsowanie defensywy rywali, a napastnik Realu Sociedad wyrósł na bohatera narodowego.
