Tottenham Hotspur wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Sandro Tonalego, 26-letniego pomocnika Newcastle United. Jak donoszą media, klub z Londynu przygotowuje nową, ulepszoną ofertę za reprezentanta Włoch.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa po tym, jak Newcastle United odrzuciło pierwszą propozycję Tottenhamu opiewającą na 75-80 milionów funtów. Ben Jacobs informuje, że klub z północnego Londynu nie zamierza rezygnować i planuje powrót do rozmów z wyższą kwotą. Spekuluje się, że ostateczna cena za pomocnika może sięgnąć nawet 100 milionów funtów. Newcastle kupiło go trzy lata temu za 55 milionów, więc teraz oczekuje ogromnego zysku za swoją gwiazdę, która ma kontrakt ważny do 2029 roku.
Walka o powrót na szczyt po fatalnym sezonie
Dla Tottenhamu sprowadzenie Tonalego to absolutny priorytet po dwóch z rzędu sezonach zakończonych na kompromitującym 17. miejscu w Premier League. Roberto De Zerbi widzi we Włochu fundament nowej drużyny, który zapewni niezbędną fizyczność i defensywną stabilność w środku pola. Agent piłkarza, Giuseppe Riso, już wcześniej sugerował planowanie przyszłości zawodnika, a sam Tonali ma być otwarty na przenosiny do Londynu. Tottenham musi się jednak spieszyć, ponieważ sytuację uważnie monitorują również Manchester City oraz Arsenal.
Giuseppe Riso przyznał w rozmowie z włoskimi mediami, że celem od momentu wyjazdu zawodnika do Anglii było uczynienie z niego gwiazdy światowego formatu. „Sądzę, że to włoski piłkarz o jednej z najwyższych wartości na świecie” — stwierdził agent. Newcastle United stoi przed trudną decyzją, ponieważ mimo ogromnych zasobów finansowych, presja ze strony gigantów i chęć samego zawodnika do gry w ambitniejszym projekcie mogą wymusić zgodę na transfer jeszcze w tym oknie.
