Inter Mediolan nie rezygnuje z walki o podpis Evana Ndicki, który wyrósł na jeden z głównych celów transferowych Beppe Marotty. Jak donosi Gazzetta dello Sport, iworyjski obrońca Romy jest obecnie najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia odchodzącego Stefana de Vrija.
Sytuacja w defensywie mistrzów Włoch staje się napięta, ponieważ kontrakt De Vrija wygasa za niespełna dwa tygodnie. Holender przebywa obecnie na Mistrzostwach Świata i wciąż nie podjął decyzji o swojej przyszłości w Mediolanie. Choć Inter rozważa zaoferowanie mu krótkoterminowej umowy, piłkarz ma dość roli rezerwowego w zespole prowadzonym przez Cristiana Chivu. Niechęć doświadczonego obrońcy do podpisania nowego kontraktu zmusza klub do natychmiastowych i zdecydowanych ruchów na rynku transferowym.
Rewolucja w obronie mistrzów Włoch
Ndicka od czasu przenosin z Eintrachtu Frankfurt w 2023 roku stał się kluczową postacią bloku obronnego Romy. Jego umowa w stolicy obowiązuje do 2028 roku, co oznacza, że Inter musi liczyć się z wydatkiem przekraczającym 25 milionów euro. 26-letni zawodnik znajduje się w szczytowej formie, a jego sprowadzenie może stać się koniecznością, jeśli z klubem pożegnają się także Yann Bisseck lub Alessandro Bastoni. Ten ostatni znalazł się na celowniku Realu Madryt, co potęguje presję na działaczach z San Siro.
Równolegle do rozmów w sprawie Ndicki, Inter osiągnął już ustne porozumienie z obrońcą Udinese, Oumarem Soletem. Francuz jest o krok od podpisania kontraktu, jednak odejście De Vrija sprawia, że jeden nowy stoper to dla mediolańczyków za mało. Klub monitoruje także sytuację, jaką wykazuje Tarik Muharemovic z Sassuolo, który pozostaje na liście życzeń jako potencjalne wzmocnienie formacji defensywnej. Marotta buduje nową linię obrony, która ma zabezpieczyć przyszłość zespołu po ewentualnej stracie dotychczasowych liderów.
