Serena Williams wróciła do gry i od razu znalazła się w centrum uwagi całego tenisowego świata. Po występach w Queen's Clubie i zapowiedzi startu w Berlinie, kluczowe pytanie brzmi: czy Amerykanka wystąpi na tegorocznym Wimbledonie?
Spekulacje na temat przyznania dzikiej karty legendarnej zawodniczce przybrały na sile po tym, jak w mediach społecznościowych turnieju pojawiły się nieoficjalne sygnały. Teraz głos zabrała Sally Bolton, szefowa All England Lawn Tennis Club (AELTC). Choć nie padła jeszcze ostateczna deklaracja, jej słowa dają jasny sygnał dotyczący nastrojów panujących w komitecie decyzyjnym. Williams, grając na trawie, generuje zainteresowanie, któremu trudno się oprzeć organizatorom najbardziej prestiżowego turnieju na świecie.
Decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu
„Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ale mogę powiedzieć, że wszyscy widzimy, jak wiele ekscytacji wywołał powrót Sereny na kort, a szczególnie na kort trawiasty. Można sobie tylko wyobrazić, jak wyglądałoby to podczas mistrzostw” – przyznała Sally Bolton. Szefowa AELTC dodała również, że komitet ds. dzikich kart podejmie formalne decyzje w przyszłym tygodniu. Podkreśliła przy tym, że Amerykanka stworzyła wokół siebie fantastyczną atmosferę, co jest niezwykle ekscytujące dla całej dyscypliny sportu.
Sytuacja Sereny Williams komplikuje się jednak w kontekście gry podwójnej. Jej dotychczasowa partnerka, 19-letnia Victoria Mboko, doznała poważnej kontuzji podczas meczu z Karoliną Pliskovą i musiała wycofać się z Wimbledonu. To oznacza, że Williams musi szukać nowej opcji. W Berlinie wystąpi u boku Karoliny Muchovej, ale w kuluarach mówi się o możliwym wielkim powrocie duetu sióstr. Serena mogłaby ponownie połączyć siły z Venus Williams, z którą ostatni raz grała w 2022 roku podczas US Open.
Venus Williams również potrzebuje dzikiej karty, aby pojawić się na londyńskich kortach. Starsza z sióstr w tym roku grała sporadycznie, pojawiając się w deblu w Madrycie czy Australian Open u boku różnych zawodniczek, takich jak Katie Boulter czy Leylah Fernandez. Przed Wimbledonem planuje start w Bad Homburg z Alexandrą Ealą. Ostateczna lista zawodników, którzy otrzymają specjalne zaproszenia do głównej drabinki Wimbledonu, zostanie ogłoszona przez organizatorów w połowie czerwca.
