Crystal Palace wyrasta na jednego z głównych kandydatów w wyścigu o podpis Cyriaque Irié, 20-letniego skrzydłowego SC Freiburg. Jak donoszą media, londyński klub desperacko szuka wzmocnień w ofensywie. Rywalizacja o reprezentanta Burkina Faso nabiera jednak rumieńców, bo na horyzoncie pojawili się potężni gracze z Ligue 1.
Sytuacja kadrowa w południowym Londynie wymusza zdecydowane ruchy na rynku transferowym. Christantus Uche wrócił do Getafe po nieudanym wypożyczeniu, a Brennan Johnson wciąż nie odnalazł optymalnej formy po przeprowadzce z Tottenhamu. W tej rzeczywistości Irié jawi się jako idealne rozwiązanie problemów na skrzydłach. Choć jego wartość rynkowa szacowana jest na 11,1 mln euro, Crystal Palace musi liczyć się z ogromnym oporem ze strony francuskich klubów, które widzą w nim przyszłą gwiazdę europejskich boisk.
Zacięta walka o podpis młodego talentu
Lista chętnych na usługi zawodnika SC Freiburg jest długa i imponująca. Obok Crystal Palace, sytuację monitorują LOSC Lille, Marsylia oraz OGC Nice. Najbardziej konkretne kroki podjął jednak RC Lens. Zdobywcy Pucharu Francji z 2026 roku nawiązali już bezpośredni kontakt z niemieckim klubem, aby omówić warunki potencjalnej transakcji. To stawia ekipę z Londynu w trudnym położeniu, wymagającym szybkich i konkretnych decyzji finansowych, aby nie przegapić okazji na zakontraktowanie wszechstronnego atakującego.
Ostatni rok nie był łaskawy dla młodego piłkarza, którego rozwój zahamowała malaria. W barwach SC Freiburg rozegrał zaledwie 410 minut w 15 występach, co rodzi pytania o jego aktualną dyspozycję fizyczną. Niemiecki klub stoi teraz przed dylematem, czy sprzedawać zawodnika po sezonie naznaczonym chorobą, czy dać mu szansę na odbudowę. Zainteresowanie ze strony Crystal Palace i gigantów Ligue 1 pokazuje jednak, że potencjał Irié wciąż jest oceniany niezwykle wysoko, niezależnie od jego ostatnich problemów zdrowotnych.
