Na Villa Park dojrzewa decyzja o zmianie warty w bramce, która może zdefiniować nadchodzący sezon. Jak donosi Football Insider, Aston Villa poważnie rozważa sprowadzenie Deana Hendersona z Crystal Palace. Ruch ten jest bezpośrednio powiązany z sytuacją Emiliano Martineza. Argentyński mistrz świata, który od dłuższego czasu nosił się z zamiarem opuszczenia klubu, jest obecnie bliski sfinalizowania porozumienia z Juventusem. Nawet jeśli transfer do Turynu nie doszedłby do skutku, władze klubu z Birmingham mają wątpliwości, jak długo 33-letni Martinez zdoła utrzymać formę na najwyższym światowym poziomie.
Dean Henderson
Crystal Palace→Aston Villa
Dean Henderson wyrósł na głównego kandydata do przejęcia rękawic po Martinezie dzięki solidnej postawie w barwach „Orłów”. 29-letni Anglik, mający na koncie pięć występów w reprezentacji narodowej, w minionym sezonie Premier League rozegrał 37 spotkań, stając się jednym z filarów defensywy Crystal Palace. Jego rynkowa wartość systematycznie rośnie – obecnie szacuje się ją na około 28 milionów euro, co stanowi znaczący skok w porównaniu do 17,5 miliona euro, jakie Palace zapłaciło Manchesterowi United w sierpniu 2023 roku.
Realizacja tego transferu nie będzie jednak prosta, ponieważ Crystal Palace wykazuje dużą niechęć do sprzedaży swojego kluczowego zawodnika. Henderson jest związany kontraktem z londyńskim klubem aż do 2028 roku, co stawia „Orły” w silnej pozycji negocjacyjnej. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Aston Villa nie jest jedynym podmiotem zainteresowanym usługami Anglika. Wcześniej z bramkarzem łączone były także Chelsea oraz Tottenham Hotspur, co może doprowadzić do licytacji w letnim oknie transferowym.
Obecnie dział rekrutacji Aston Villi pracuje nad zabezpieczeniem pozycji bramkarza, chcąc mieć gotowe rozwiązanie jeszcze przed oficjalnym odejściem Martineza. Choć Henderson jest priorytetem, klub monitoruje również inne opcje, aby uniknąć luki kadrowej po stracie swojego dotychczasowego kapitana i lidera. Negocjacje między klubami oraz rozmowy z otoczeniem zawodnika mają nabrać tempa w najbliższych tygodniach.