Sytuacja kadrowa West Hamu United po spadku z Premier League staje się coraz bardziej napięta. Jak donoszą media, jednym z pierwszych zawodników, którzy mogą opuścić Londyn, jest Pablo Felipe Pereira de Jesus. 22-letni napastnik, znany szerzej jako Pablo, trafił na radar Wolverhampton Wanderers. Wilki mają znajdować się obecnie na uprzywilejowanej pozycji w walce o utalentowanego Portugalczyka, który dołączył do ekipy Młotów zaledwie pół roku temu.
Pablo
West Ham United→Wolverhampton Wanderers
Transferowa historia Pablo jest niezwykle dynamiczna. W lipcu 2025 roku Gil Vicente zapłaciło za niego zaledwie 250 tysięcy euro, by już w styczniu 2026 roku sprzedać go do West Hamu za imponującą kwotę 23 milionów euro. Mimo wysokich oczekiwań, młody napastnik nie zdołał uchronić klubu przed degradacją. W 14 ligowych występach zanotował jedną asystę – co ciekawe, miało to miejsce właśnie w wygranym 4:0 meczu przeciwko Wolverhampton, gdzie popisał się efektownym dograniem przy golu Valentina Castellanosa.
Według informacji serwisu Football Insider, Wolverhampton nie jest jedynym klubem zainteresowanym usługami syna byłego snajpera FC Porto, Peny. Sytuację zawodnika uważnie monitorują również Brentford oraz AFC Bournemouth, a w kręgu zainteresowanych wymienia się także bułgarski Lewski Sofia. West Ham, który planuje szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej, stoi przed trudnym dylematem: zatrzymać perspektywicznego gracza czy spieniężyć go, by sfinansować przebudowę składu.
Obecnie negocjacje mają znajdować się w fazie wstępnej, jednak determinacja Wolves sugeruje, że klub z Molineux Stadium chce jak najszybciej wzmocnić swoją siłę ognia przed nowym sezonem. Pablo, mierzący 184 cm wzrostu, uchodzi za jednego z najzdolniejszych napastników młodego pokolenia w Portugalii, a jego profil idealnie wpisuje się w potrzeby drużyn szukających mobilnej i silnej „dziewiątki”. Na ten moment piłkarz pozostaje zawodnikiem West Hamu United.