Liverpool wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Joela Ordoneza, 22-letniego środkowego obrońcy Club Brugge. Jak donoszą media, klub z Anfield musi działać szybko, aby załatać lukę po bolesnej stracie w defensywie.
Angielski klub desperacko szuka następcy dla Ibrahimy Konate, który tego lata opuścił zespół i na zasadzie wolnego transferu przeniósł się do Realu Madryt. Nowy menedżer Liverpoolu, Andoni Iraola, wskazał Ekwadorczyka jako swój priorytet transferowy. Ordonez ma za sobą znakomity sezon, w którym rozegrał 46 meczów i strzelił cztery gole. Jego profil idealnie pasuje do wizji trenera, który preferuje szybkich i odważnych stoperów potrafiących grać w wysokiej linii obrony i asekurować wolne przestrzenie.
Gigantyczna cena za talent z Belgii
Sprowadzenie młodego defensora nie będzie jednak tanie, ponieważ Club Brugge twardo negocjuje warunki odejścia swojej gwiazdy. Belgowie oczekują kwoty rzędu 50 milionów euro, co jest podyktowane faktem, że kontrakt zawodnika obowiązuje aż do 2029 roku. Liverpool obserwował piłkarza już podczas zimowego okna transferowego, ale dopiero teraz jest gotowy do zdecydowanej ofensywy. Ordonez przy wzroście 188 cm imponuje siłą fizyczną, spokojem przy wyprowadzaniu piłki oraz świetnym czytaniem gry, co czyni go kandydatem na lidera formacji.
Włodarze z Anfield wierzą, że 22-latek może stać się kluczową postacią drużyny w perspektywie długofalowej. Jest to szczególnie istotne w kontekście Virgila van Dijka, który znajduje się w końcowej fazie swojej kariery. Ordonez ma nie tylko zastąpić Konate, ale w przyszłości przejąć rolę lidera całej defensywy. Choć Ekwadorczyk wciąż się rozwija, jego dotychczasowe występy w klubie i reprezentacji przekonały sztab szkoleniowy, że jest wart zainwestowania ogromnych pieniędzy przed startem sezonu 2026/27.
