Andrea Stella wyjaśnił powody, dla których McLaren poprosił Oscara Piastriego o przepuszczenie Lando Norrisa podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Australijczyk tracił dystans do poprzedzających go bolidów, z kolei Brytyjczyk miał podjąć próbę pogoni za rywalami.
Piastri i Norris zajęli czwarty rząd na starcie na Circuit of The Americas, po tym, jak w Q3 nie byli w stanie zagrozić Mercedesom, Red Bullom ani Ferrari. Przez pierwszych siedem okrążeń wyścigu Piastri tracił do liderującego Kimiego Antonellego średnio 0,997 sekundy na okrążeniu, bez uwzględniania pierwszego kółka. Nie nadążał też za George’em Russellem, który mimo problemów odjeżdżał mu o dwie dziesiąte sekundy na okrążeniu. Norris zgłosił przez radio, że kolega z zespołu go „blokuje”. McLaren poprosił Piastriego o przepuszczenie Brytyjczyka, a ten wykonał polecenie w pierwszym zakręcie ósmego okrążenia. Norris zyskał potem cztery sekundy w ciągu siedmiu kółek.
Różne mocne strony kierowców
Stella tłumaczył, że McLaren dostrzegał różnicę tempa u swoich zawodników przez cały weekend. Tor w Austin sprzyjał Norrisowi, podczas gdy Piastri miał na nim większe trudności. Szef zespołu wskazał też, że zmienne warunki na kolejnych okrążeniach utrudniały Australijczykowi wykorzystanie jego największego atutu: stopniowego budowania tempa w oparciu o stałe punkty odniesienia. Norris znacznie lepiej radził sobie natomiast z adaptacją do sytuacji na torze, zwłaszcza w momentach uślizgu kół.
Lando wykorzystuje swój atut, którym jest bardzo dobre dostosowywanie się do warunków, zwłaszcza gdy samochód wpada w poślizg
Jeszcze przed wyścigiem McLaren ustalił, że jeśli Norris znajdzie się za Piastrim, a ten nie zdoła utrzymać tempa aut jadących z przodu, zespół umożliwi atak Brytyjczykowi. Decyzja miała zatem wynikać wyłącznie z rozwoju wydarzeń na torze i różnicy prędkości, a nie z zakazu bezpośredniej walki między kierowcami.
Znaczenie tego manewru było tym większe po kolizji obu zawodników w singapurskim sprincie. Stella zaznaczył, że zarówno zespół, jak i sami kierowcy dążyli do działania dla dobra McLarena, a po tamtym incydencie ponownie rozmawiali o wspólnym celu, jakim jest powrót na czoło stawki. Założeniem pozostaje wywalczenie przez Norrisa i Piastriego pierwszego rzędu w kwalifikacjach, a potem walka o triumfy przy kontrolowaniu ich wzajemnej rywalizacji. W Austin McLaren postawił na jazdę z jednym pit stopem, podczas gdy Max Verstappen oraz reprezentanci Ferrari, Lewis Hamilton i Charles Leclerc, zjeżdżali dwukrotnie. Norris utrzymywał drugą lokatę aż do 46. okrążenia, na którym ostatecznie minęli go wszyscy trzej rywale.
McLaren zdecydował się na twarde opony, które dobrze spisywały się w treningach, podczas gdy konkurenci wybrali miększe mieszanki. Po pierwszym stincie ekipa uznała, że twarde ogumienie pomoże zniwelować straty, i w dalszej fazie wyścigu rzeczywiście zaczęła odrabiać dystans do Ferrari oraz Verstappena. Zespół wybrał jeden postój, bo przy dwóch i tak wylądowałby za rywalami. Taki wariant dawał również nadzieję na zyskanie przewagi w razie wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. Ten jednak nie pojawił się na torze. Norris dzięki podcięciu wyprzedził Isacka Hadjara oraz Russella, kończąc zmagania na piątej pozycji, a Piastri także minął Mercedesa i był siódmy. McLaren starał się też ocenić rezerwy tempa na twardych oponach, choć zdawał sobie sprawę, że obrona przed Verstappenem, a w szczególności przed Leclerkiem, jest skrajnie mało prawdopodobna. W starciu z Hamiltonem kluczowe było to, jak długo twarda mieszanka utrzyma właściwości pod koniec przejazdu. Stella pozytywnie ocenił realizację założeń i dobór opon, dostrzegając też postęp po wprowadzonych poprawkach. Podkreślił jednak, że McLaren musi poprawić tempo w kwalifikacjach i kontynuować rozwój bolidu, by regularnie walczyć o podia, a przede wszystkim o wygrane.
McLaren nie stanął na podium w czterech kolejnych rundach. To najgorsza taka seria zespołu od dwóch ostatnich wyścigów sezonu 2023 i dwóch pierwszych rund mistrzowskiego sezonu 2024. Stella dodał też, że McLaren nadal czeka na rekompensatę za to, co wydarzyło się w Madrycie: Norris stracił tam potencjalne zwycięstwo przez niekorzystny moment wprowadzenia wirtualnego samochodu bezpieczeństwa.
Nadal czekamy na rekompensatę za to, co wydarzyło się w Madrycie — ona nadejdzie