Przejdź do treści

Verstappen widział szansę na pole position. W Q3 zabrakło mu przyczepności

Karol Miszta · 3 min czytania
Verstappen widział szansę na pole position. W Q3 zabrakło mu przyczepności
Źródło: autosport.com

W skrócie

  • Drugie miejsce Verstappena w Austin Max Verstappen zajął drugie miejsce w kwalifikacjach w Austin po tym, jak w Q3 stracił przyczepność w swoim bolidzie.
  • Niespodziewany triumf Kimiego Antonellego Kwalifikacje niespodziewanie wygrał Kimi Antonelli, a żaden z kierowców zespołu Ferrari nie zdołał awansować do czołowej trójki.
  • Dobra pozycja wyjściowa Red Bulla Mimo problemów obu swoich zawodników z zachowaniem auta, zespół Red Bull wywalczył drugie oraz trzecie pole startowe do niedzielnego wyścigu.

Max Verstappen zakończył kwalifikacje w Austin na drugim miejscu, choć szybki przejazd w Q2 sprawił, że trzecie z rzędu pole position wydawało się w jego zasięgu. W Q3 stracił przyczepność, a Red Bull mimo kłopotów obu kierowców z samochodem zdobył drugie i trzecie pole startowe.

Przez długi czas walka o pierwsze pole zapowiadała się na pojedynek Verstappena z Ferrari. Ostatecznie żaden z kierowców Scuderii nie wszedł jednak do czołowej trójki, a kwalifikacje niespodziewanie wygrał Kimi Antonelli. Verstappen musiał zadowolić się drugą pozycją, ale w padoku, w rozmowie z holenderskimi mediami, przyznał, że Red Bull nie pokazał pełni swoich możliwości.

Problemy z przyczepnością i podmuchami wiatru

W Q2 Verstappen wyjechał na używanym komplecie opon, a i tak uzyskał lepszy czas niż niektórzy rywale z czołówki korzystający ze świeżego ogumienia, czym zrobił na nich spore wrażenie. Gdy Autosport zapytał go, skąd wzięła się tak wyraźna zmiana tempa w Q3, wskazał na brak przyczepności. „Po prostu nie miałem już takiej przyczepności. To takie proste. Nie mogłem już utrzymać w wolnych zakrętach takiej prędkości, jakiej chciałem. Musimy to oczywiście zrozumieć, bo na pewno mogliśmy wycisnąć z samochodu więcej” — powiedział czterokrotny mistrz świata, dodając, że nie potrafił wydobyć tego potencjału w decydującej fazie czasówki.

Warunki na torze dodatkowo utrudniły rywalizację w końcówce Q3. Silne podmuchy wiatru zaskoczyły wielu kierowców i w drugich przejazdach lepsze czasy uzyskało zaledwie trzech zawodników. Lando Norris mówił wręcz o najmocniejszym wietrze, jakiego doświadczył za kierownicą bolidu; choć zapobiegawczo zahamował wcześniej, i tak zablokował koła. Verstappen zaznaczył jednak, że sama pogoda nie tłumaczy słabszego występu w Q3:

Na ostatnim przejeździe warunki wietrzne były naprawdę trudne, ale na pierwszym nie. Nie rozumiem więc, dlaczego było tak rozczarowująco. Skoro mimo to wystarczyło na drugie miejsce, to w porządku

W Q3 tempo straciło również Ferrari. Charles Leclerc i George Russell tłumaczyli to większym zachmurzeniem oraz spadkiem temperatury nawierzchni, przez co opony Pirelli wypadły poza optymalne okno pracy. Wynik Red Bulla ma jednak spore znaczenie w szerszym kontekście ostatnich startów: po poprawkach wprowadzonych w Baku zespół zajął drugie i trzecie pole startowe, choć żaden z kierowców nie był zadowolony z zachowania auta. W pierwszej połowie sezonu w gorsze dni ekipa regularnie spadała na siódme lub ósme miejsce, a więc poza czołową czwórkę stawki.

Verstappen uznał kwalifikacje w Austin za potwierdzenie poprawy formy Red Bulla.

Tak, zdecydowanie. Samochód spisywał się znacznie lepiej w ostatnich weekendach, to jasne

— powiedział

Zastrzegł przy tym, że jedne tory pasują zespołowi bardziej niż inne: jego zdaniem samochód dobrze spisywał się w Singapurze i Malezji, a w Austin był w porządku, choć nie tak mocny jak na tamtych obiektach.

Piątkowe tempo wyścigowe Verstappena w Austin wyglądało bardzo solidnie i dawało powody do optymizmu przed niedzielą, choć sam kierowca zaznaczył, że trudno ocenić układ sił na długim dystansie. Ostatnie weekendy układały się po myśli Red Bulla, a Holender liczył, że ustawienia sprawdzą się w wyścigu. Sam start pozostawał dla zespołu zagadką, lecz drugie pole po wewnętrznej stronie toru stwarzało Verstappenowi dogodną szansę przy udanym ruszeniu. Nie chciał się jednak skupiać wyłącznie na dojeździe do pierwszego łuku:

Jeśli uda się wyprzedzić w pierwszym zakręcie, to się uda. Jeśli nie, wyścig jest długi i wiele może się jeszcze ułożyć, ale może też pójść nie tak. Przy dobrym balansie i odpowiedniej prędkości można tu powalczyć dzięki strategii albo nawet wyprzedzić kogoś na torze

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!