Leclerc i Hamilton inaczej tłumaczą problemy Ferrari w kwalifikacjach w Austin

Karol Miszta
Leclerc i Hamilton inaczej tłumaczą problemy Ferrari w kwalifikacjach w Austin
Źródło: autosport.com

Ferrari nie wykorzystało tempa z treningów i nie włączyło się do walki o pole position w kwalifikacjach do Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Charles Leclerc zajął czwarte miejsce, a Lewis Hamilton był piąty. Obaj kierowcy zupełnie inaczej tłumaczyli, dlaczego ich bolidy nie przyspieszyły w końcówce sesji.

Przed kwalifikacjami Ferrari uchodziło za faworyta do pole position. Leclerc uzyskał najlepszy czas w obu piątkowych treningach, z kolei w trzecim najszybszy był Hamilton, po tym, jak skasowano najlepsze okrążenie Monakijczyka. Zespół szykował się na pojedynek z Maxem Verstappenem z Red Bulla, jednak w decydującej fazie do walki włączył się Mercedes. Kimi Antonelli już po pierwszym przejeździe w Q3 wykręcił czas dający mu pole position przed Verstappenem.

Leclerc wskazuje na temperaturę opon

Ferrari dobrze radziło sobie w wolnych zakrętach. Podczas treningów zyskiwało też czas pod koniec sekcji esses, na odcinku między zakrętami 6 i 10, a także w szybkich łukach od szesnastego do dziewiętnastego. Kiedy tempo w kwalifikacjach rosło, kierowcy Ferrari nie byli w stanie odpowiedzieć takim samym przyrostem prędkości. Leclerc łączył ten problem między innymi ze spadkiem temperatury toru. Podwozie Ferrari pomaga utrzymać stosunkowo niską temperaturę opon w wyścigu, ale w kwalifikacjach utrudnia ich dogrzanie na pojedynczym okrążeniu.

„To bardzo rozczarowujące, bo były inne weekendy, kiedy byliśmy mocni w treningach, ale w kwalifikacjach wyraźnie widać, że pozostali mają znacznie większą prędkość na prostych i bardzo trudno nam jej dorównać” — powiedział Leclerc. Dodał, że samochód miał potencjał, ale w Q3 opony nie znalazły się w odpowiednim oknie pracy. Różnica temperatury toru wynosząca jeden lub dwa stopnie wystarczyła, by miał poważne problemy już na okrążeniu wyjazdowym i ślizgał się w drodze do pomiarowego. To utrudniło mu późniejszą jazdę.

Leclerc podkreślił, że Ferrari musi lepiej zrozumieć zachowanie opon. Jego zdaniem innym zespołom łatwiej wydobyć pełne tempo w Q3, a Ferrari mocno traci, gdy tylko znajdzie się choć trochę poza właściwym zakresem temperatur. Zaznaczył też, że trudność w rozgrzewaniu opon, choć pomaga w niedzielę, staje się problemem kwalifikacyjnym, gdy tor się ochładza. To dlatego Monakijczyk nie sprowadzał spadku tempa wyłącznie do możliwości samego samochodu.

Hamilton nie miał takich problemów. Uważał, że dobrze przygotował opony na okrążeniu wyjazdowym, a jego ostatni przejazd był dość czysty. Zamiast na ogumieniu skupił się na pracy jednostki napędowej. Jego zdaniem Ferrari traciło właśnie na tym polu — zarówno pod względem ogólnej mocy, jak i jej odcinania z układów elektrycznych. „Nie sprawdzałem danych, ale przez cały weekend patrzymy na prostą do zakrętu pierwszego. Gdy my odcinamy moc, Max nadal przyspiesza. Podobnie jest w innych miejscach, na przykład przed zakrętem jedenastym” — powiedział. Dodał, że w okolicy dwunastego zakrętu Ferrari może wypadać na poziomie rywali.

Brytyjczyk ocenił, że jego samochód spisywał się dobrze, a okrążenie było solidne, lecz rywale okazali się po prostu szybsi. Uważał, że bolid Ferrari jest co najmniej tak dobry jak auta przeciwników, a być może nieco lepszy, ale konkurenci zniwelowali różnice pod względem podwozia. Red Bull zmniejszył stratę w docisku, z kolei Mercedes zyskał około trzech dziesiątych sekundy dzięki poprawkom wprowadzonym kilka wyścigów wcześniej i zaczyna lepiej je wykorzystywać. Hamilton zauważył, że Mercedes dorównuje Ferrari w zakrętach, a jego zespół wciąż nie zdołał w tym sezonie nadrobić strat na prostych.

Hamilton oszacował, że tempo z treningów wskazywało na stratę Ferrari do jednostki napędowej Red Bulla i Forda wynoszącą na prostych około trzech lub czterech dziesiątych sekundy. Samochód nie potrafił odrobić tej różnicy dzięki prędkości w zakrętach. Jeśli główną przyczyną okażą się opony, Ferrari może liczyć na to, że lepiej poradzi sobie z ich temperaturą w trakcie wyścigu. Zrekompensowanie straty mocy będzie jednak trudniejsze, zwłaszcza na długiej prostej w dalszej części toru.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus za trafiony kupon na Legia – Lech!
Gram arrow_forward
confirmation_number
Bonus za trafiony kupon na Legia – Lech!
Gram REKLAMA
verified_user Superbet
Bonus za trafiony kupon na Legia – Lech!
Gram bolt REKLAMA
% Superbet
655 PLN Gram
REKLAMA
verified Bonus za trafiony kupon na Legia – Lech!
655 PLN Gram
REKLAMA