Przy zakręcie nr 1 toru Circuit of the Americas powstał wielopoziomowy klub, który po Grand Prix USA stanie się całorocznym, zamkniętym obiektem dla członków. COTA planuje też budowę drugiego, krótszego toru, by lokalni kierowcy i kluby nie stracili dostępu do jazdy.
Nowy budynek łączy się z głównym padokiem kolejką linową rozpiętą nad torem, a podczas weekendu Grand Prix służy jako dodatkowa przestrzeń dla gości Paddock Clubu Formuły 1. Od 2 stycznia obiekt ma działać jako The Circuit, prywatny klub dla członków. Parris Mullins, starszy wiceprezes COTA ds. sportów motorowych, zaznacza, że „to nie jest roczne członkostwo w tradycyjnym rozumieniu”, a cały model przypomina klub towarzyski: członkowie opłacają coroczne składki na utrzymanie obiektu i personelu, z kolei jednorazowe wpisowe zapewnia członkostwo dożywotnie.
Drugi tor ma służyć lokalnym kierowcom
Liczba członków The Circuit nie przekroczy 300. COTA zarezerwuje 250 miejsc dla osób z Ameryki Północnej, a pozostałe 50 przeznaczy na członkostwa międzynarodowe i korporacyjne. Przed weekendem wyścigowym około 600 osób skontaktowało się z klubem, a w ciągu poprzedzających go 24 godzin napłynęło ponad 50 kolejnych zgłoszeń. Mullins mówił, że przedstawiciele COTA odbyli indywidualne rozmowy z około 140 osobami, a wiele z nich zaczęło wpłacać zaliczki i podpisywać umowy.
Klub wpisuje się w szerszy trend rozbudowy oferty dla gości na torach Formuły 1, a od jego budowy w dużej mierze zależało przedłużenie umowy COTA. Nie był to wyłącznie pomysł prezesa obiektu, Bobby’ego Epsteina. Mullins przyznał, że COTA musiała poprawić warunki zarówno dla członków, jak i gości Paddock Clubu. Jak dodał, Formuła 1 mocno zaangażowała się w ten projekt, bo rozwój sportu sprawia, że na niektórych rynkach oczekuje się coraz lepszych udogodnień.
Przejście COTA na model prywatny oznacza, że dotychczasowy tor nie będzie już dostępny podczas dni otwartych ani dla regionalnych klubów motoryzacyjnych. Dlatego na pustej działce na północ od istniejącego obiektu ma powstać krótsza trasa dla samochodów i motocykli. Mullins wyjaśnił, że COTA chce w ten sposób pomóc partnerom korzystającym z toru od początku jego istnienia i wspierać lokalny motorsport. „Nie zbudujemy kolejnego obiektu kategorii FIA Grade 1, bo nie ma takiej potrzeby. Chcemy stworzyć miejsce, które będzie odpowiednie dla lokalnej społeczności i pozwoli jej jeździć po torze za znacznie niższą cenę” — powiedział. Dodał, że COTA wie, jak wielu kierowców ceni możliwość przejechania po nitce Grand Prix własnym autem, i żałuje, że w przyszłości bez członkostwa nie zawsze będzie to możliwe. „Chcemy jednak dać ludziom miejsce, gdzie będą mogli jeździć, cieszyć się motorsportem i nadal uczestniczyć w nim na poziomie amatorskim” — zaznaczył.
Układ nowego toru został już nakreślony, choć szczegółów jeszcze nie ujawniono. Trasa ma spełniać standard FIA Grade 3, odpowiedni dla aut turystycznych, sportowych i bolidów niższych kategorii; COTA dopuszcza też organizację mniejszych serii wyścigowych. Mullins chciałby, by tor miał inny charakter niż obiekt Grand Prix i był lepiej dopasowany do aut sportowych o wysokich osiągach oraz ich kierowców. Obecny tor nie ma profilowanego zakrętu, dlatego zdaniem wiceprezesa nowa nitka powinna zyskać taki łuk, a także rozpoznawalną szykanę i zakręty sprawdzające się w autach przywożonych przez amatorów. Terminu budowy nie podał: projekt wymaga jeszcze dopracowania i uzgodnień z miastem, ale COTA chce zrealizować go „raczej wcześniej niż później”, by lokalna społeczność nie została bez toru na długo.
COTA nadal określa Grand Prix jako „wyścig dla ludzi”; w weekend imprezy tor odwiedza nawet 440 tys. widzów. Organizatorzy chcą stopniowo przekształcać cały obiekt w wielki park rozrywki i dostosować ofertę do zmienionego profilu kibiców F1 w nowej rzeczywistości po Netfliksie: przy trzecim sektorze działają kolejki górskie nowego parku COTALAND, a impreza włącza do programu popularne w Austin sporty akademickie i lokalną kulturę kulinarną. Grand Prix podtrzymuje tradycję koncertów znanych wykonawców pod koniec dnia. Umowa na organizację Formuły 1 do 2034 roku daje COTA stabilność potrzebną do zamortyzowania inwestycji i budowania całorocznych przychodów. Obiekt gości Formułę 1, MotoGP i WEC, a od 2027 roku ma dołączyć do nich Formuła E. Koncerty były pierwszym krokiem w rozwijaniu oferty. Mullins uznał to, co Bobby zrobił przy ich organizacji, za przełomowe. „Formuła 1 zapewnia rywalizację na torze. Naszym zadaniem jest uzupełniać ją między sesjami” — powiedział Mullins, dodając: „To sport, ale także rozrywka. Chcemy zapewniać ludziom rozrywkę”.