Arsenal nadal monitoruje sytuację Viniciusa Júniora, którego słabsza forma skłania Real Madryt do rozważenia sprzedaży. Londyńczycy chcą wzmocnić lewą stronę ataku, a wśród ich celów na przyszły rok znajduje się 26-letni Brazylijczyk.
Jak informuje hiszpański serwis Fichajes, spadek wartości piłkarza sprawił, że Real Madryt bierze pod uwagę jego odejście. Nowe doniesienia pojawiły się po niedawnych komentarzach Jose Mourinho, który sugerował, że Vinicius powinien był latem dołączyć do Arsenalu. Brazylijczyk trafił do klubu z Flamengo w lipcu 2018 roku i przez osiem lat znacząco się rozwinął, wyrastając na światowej klasy napastnika. Wystąpił w 386 meczach Realu Madryt, strzelił 129 goli i zaliczył 103 asysty. Problemy zawodnika w pierwszych dwóch miesiącach sezonu 2026/27 wywołały szeroką krytykę dotyczącą jego miejsca w drużynie i przyszłości w klubie: w 11 występach zdobył jedną bramkę i zanotował trzy asysty. Przerwa reprezentacyjna nie przyniosła poprawy, a po powrocie do gry czerwona kartka w starciu z Villarrealem oznaczała dla niego cztery spotkania zawieszenia w LaLidze.
Arsenal zabiegał o Viniciusa już latem i nadal śledzi jego sytuację, a Brazylijczyk wciąż cieszy się zainteresowaniem na rynku transferowym. Michael Yormack, jeden z agentów piłkarza, mówił, że londyńczycy byli „bardzo zaangażowani” i „działali bardzo zdecydowanie”. Dodał, że serce Viniciusa pozostaje w Madrycie i tam chciałby spędzić resztę kariery. Grant Veitch, inny z jego agentów, potwierdził, że Vinicius poważnie rozważał przeprowadzkę. Arsenal planuje wzmocnić ofensywę, a Mikel Arteta sprowadził w tym roku Christosa Tzolisa z Club Brugge.
Po sprzedaży Gabriela Martinellego i Leandro Trossarda Tzolis jest jedynym nominalnym lewoskrzydłowym w kadrze Arsenalu, dlatego klub chce pozyskać kolejnego zawodnika na tę pozycję w styczniu. Vinicius mógłby uzupełnić grę Bukayo Saki i zwiększyć zagrożenie na obu skrzydłach, oferując szybkość i produktywność, których Arsenal oczekuje od piłkarza na tej pozycji. Mimo słabszej formy jego dorobek w Realu Madryt pozostaje znaczący, a rosnąca presja i większa otwartość klubu na sprzedaż sprawiają, że transfer do Arsenalu nie jest wykluczony. Londyńczycy mają jednak limit w wysokości 150 mln euro, a powodzenie rozmów zależy od oczekiwań finansowych Realu.