Gessime Yassine powinien wstrzymać się z ewentualnym transferem do Chelsea, dopóki nie zyska pewności co do regularnej gry. Były reprezentant Maroka Salaheddine Bassir przestrzega skrzydłowego Strasbourga przed wyborem klubu podyktowanym wyłącznie prestiżem.
20-letni Yassine trafił do Strasbourga na początku roku i w trwającym sezonie Ligue 1 zdobył dwie bramki oraz zaliczył dwie asysty w siedmiu występach. Od momentu przeprowadzki pozostawił po sobie dobre wrażenie, a w obecnych rozgrywkach wszedł na wyższy poziom. Szybkość, wszechstronność i możliwość gry na obu skrzydłach zwróciły uwagę klubów Premier League, w tym Newcastle United oraz Evertonu. W rozmowie z Africafoot Bassir podkreślił, że ważniejsze od prestiżu czy kwoty transferu może być dopasowanie do projektu sportowego. „Wybór odpowiedniego klubu może być ważniejszy niż kwota transferu czy prestiż koszulki. Pytanie nie brzmi tylko: kto chce pozyskać Gessime’a, ale też który klub może zapewnić mu środowisko i rozwój taktyczny potrzebne, by osiągnął pełnię możliwości” — powiedział.
Zdaniem byłego napastnika reprezentacji Maroka Yassine musi poprawić skuteczność w ostatniej tercji boiska, jeśli chce odnieść sukces w Premier League. Sama szybkość i technika nie wystarczą, gdy zawodnik pod presją podejmuje niewłaściwe decyzje – te atuty powinien przekładać na gole i asysty. „Skrzydłowy musi zamieniać dryblingi na asysty, strzały lub sytuacje bramkowe. Postęp wynika ze skuteczności, a nie z samych umiejętności technicznych” — wyjaśnił Bassir. Chelsea może być atrakcyjnym kierunkiem ze względu na powiązania właścicielskie ze Strasbourgiem w ramach BlueCo, ale rywalizacja o miejsce na skrzydle pozostaje duża.
Bassir ostrzegł, że sama nazwa londyńskiego klubu nie czyni go automatycznie najlepszym wyborem. „Rywalizacja o miejsca na skrzydłach jest szczególnie zacięta. Na tym etapie kariery Gessime potrzebuje regularności, pewności siebie i czasu gry, żeby się uczyć i rozwijać” — powiedział. Przejście do Chelsea miałoby sens, gdyby klub przedstawił konkretny plan włączenia Yassinego do pierwszego zespołu. Newcastle może być dla niego dobrą opcją, o ile jego profil pasuje do taktyki drużyny i zyska realną szansę na regularne minuty. Podobnie wygląda sytuacja z Evertonem, jeśli tamtejszy trener widziałby w nim ważną część ofensywy.
Skrzydłowego obserwują również Brighton, Sunderland, Brentford i Nottingham Forest. Wyścig o zawodnika ma prowadzić Chelsea, choć planowany transfer wciąż nie ma ustalonego terminu: jedną z możliwości jest przeprowadzka w 2027 roku, a Yassine mógłby też dłużej zostać w Strasbourgu. W styczniu przeszedł do francuskiego klubu z Dunkerque i podpisał kontrakt ważny do 2030 roku. Bassir radzi mu oceniać oferty przez pryzmat czasu gry, dopasowania taktycznego, zaufania trenera i długofalowych perspektyw. Jeśli Chelsea nie zagwarantuje mu ważnej roli w zespole, na tym etapie kariery rozsądniejszy może być wybór innego klubu.