Real Madryt wyrasta na głównego bohatera medycznego skandalu, który wstrząsnął hiszpańskimi mediami. Kylian Mbappe miał paść ofiarą rażącego zaniedbania ze strony sztabu medycznego w Valdebebas. Jak donosi dziennikarz Daniel Riolo, sytuacja wywołała ogromną wściekłość u francuskiego gwiazdora.
Szczegóły sprawy są porażające dla wizerunku „Królewskich”. Według relacji medialnych, lekarze Realu Madryt podczas wstępnych testów zbadali niewłaściwe kolano zawodnika. Mbappe zmagał się z problemami zdrowotnymi przez kilka miesięcy, a błąd personelu sprawił, że pierwotna diagnoza była całkowicie błędna. Francuz musiał szukać pomocy u specjalistów w swojej ojczyźnie, aby poznać prawdę o stanie zdrowia. To tam wyjaśniono 27-latkowi, co faktycznie mu dolega i jak poważna jest sytuacja.
Fatalna pomyłka w Valdebebas
Informacje przekazane przez The Athletic wskazują, że do tego niewiarygodnego błędu doszło już w grudniu. Real Madryt przeprowadził testy, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości, przez co Mbappe rozegrał trzy kolejne spotkania z urazem. Dopiero po czasie piłkarz zdał sobie sprawę z pomyłki medyków. Riolo twierdzi, że w „autoryzowanych kręgach” mówi się o absolutnie ogromnym błędzie, który jest dla klubu totalnym wstydem. Szczęśliwie dla zawodnika udało się uniknąć najgorszego scenariusza.
Obecnie napastnik wrócił do gry i wydaje się być w pełnej sprawności, ale niesmak po incydencie pozostał. Sztab medyczny Realu Madryt od lat znajduje się pod ostrzałem krytyki, a sprawa Mbappe jest kolejnym dowodem na poważne problemy wewnętrzne. Choć piłkarz publicznie starał się tonować nastroje, za kulisami huczy od plotek o jego ogromnym niezadowoleniu. Klub musi teraz zmierzyć się z falą pytań o kompetencje ludzi odpowiedzialnych za zdrowie najdroższych zawodników świata.
