Wojciech Mońka od miesięcy przyciąga uwagę zagranicznych klubów. Teraz padła konkretna kwota, która pokazuje, jak duży transfer może czekać Lecha Poznań.
Rafał Gikiewicz nie ma wątpliwości, że młody obrońca Kolejorza może w przyszłości kosztować ogromne pieniądze. Były bramkarz klubów Bundesligi ocenił na antenie Kanału Sportowego, że niemieckie zespoły są gotowe zapłacić za 19-latka co najmniej 8 mln euro. I chętnych brakować nie powinno.
– Wojtek Mońka ma taki potencjał, że duże pieniądze zapłaci za niego każdy klub w Niemczech – powiedział Gikiewicz.
Po chwili wskazał także pułap, od którego jego zdaniem mogłyby zaczynać się rozmowy.
– Od 8 mln euro w górę. Na sto procent – podkreślił.
Nie jest to wyłącznie ocena możliwości zawodnika. Gikiewicz przekazał również, że przedstawiciele zagranicznych klubów mieli już oglądać Mońkę podczas zmagań w eliminacjach do Ligi Mistrzów.
– Wiem, że kluby obserwowały go w ostatnim meczu z Duńczykami w eliminacjach do Ligi Mistrzów – dodał.
Zainteresowanie młodym stoperem nie jest nowym tematem. Według wcześniejszych doniesień jego sytuację miało śledzić około dziesięciu klubów z czołowych lig Europy, w tym zespoły z Bundesligi, Serie A oraz Premier League.
Lech nie znajduje się jednak pod presją sprzedaży. Kontrakt obrońcy obowiązuje do końca czerwca 2029 roku, a przedstawiciele klubu podkreślali wcześniej, że zawodnik nie jest przeznaczony do transferu. Rozmowy mogłaby otworzyć dopiero oferta trudna do odrzucenia.
Pozycję poznaniaków wzmacnia również wycena piłkarza. Transfermarkt określa wartość Mońki na 10 mln euro. Sam zawodnik deklarował z kolei, że nie zamierza wymuszać odejścia i dopuszcza pozostanie w Lechu na kolejny sezon.

