Le Havre FC wyrasta na jednego z najbardziej konkretnych graczy na rynku transferowym w walce o utrzymanie w Ligue 1. Jak donosi L’Equipe, klub jest bliski sfinalizowania kontraktu z Joshem Mają. Nigeryjski napastnik ma stać się nowym liderem formacji ofensywnej.
Josh Maja trafia do Francji jako wolny agent po tym, jak wygasła jego trzyletnia umowa. Dla 27-letniego środkowego napastnika to powrót na dobrze znane boiska. Piłkarz spędził wcześniej trzy sezony w barwach Bordeaux, gdzie prezentował wysoką skuteczność. Szczególnie udany był dla niego okres w Ligue 2, gdy zdobył 16 bramek. Teraz jego doświadczenie ma pomóc Le Havre w realizacji ambitnego celu, jakim jest pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej przynajmniej do maja 2027 roku.
Nowy kontrakt i wielka odpowiedzialność w Normandii
Warunki porozumienia są już niemal gotowe. Maja ma podpisać dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Ruch ten jest bezpośrednią odpowiedzią na osłabienie kadry po odejściu Issy Soumaré. Poprzedni napastnik zdecydował się na przenosiny do ligowego rywala, Stade Rennes, również na zasadzie wolnego transferu. Władze klubu z Normandii nie mogły zwlekać z reakcją i postawiły na sprawdzonego w boju snajpera, który zna specyfikę francuskiego futbolu i potrafi regularnie trafiać do siatki przeciwników.
