Jhon Lucumi nie zamierza przedłużać wygasającego kontraktu z Bolonią i przygotowuje się do zmiany barw klubowych jeszcze w tym oknie transferowym. Według zagranicznych doniesień, 28-letni środkowy obrońca stał się priorytetem transferowym dla francuskiego Rennes, które szuka wzmocnień w defensywie. Sytuacja Kolumbijczyka jest dynamiczna, ponieważ zawodnik wkroczył w ostatni rok obowiązywania swojej umowy, co stawia włoski klub w trudnej pozycji negocjacyjnej. Mimo to, włodarze z Bolonii nie zamierzają tanio sprzedawać swojej gwiazdy, oczekując kwoty oscylującej wokół 25 milionów euro.
Jhon Lucumi
Bologna→Rennes
Walka o podpis 42-krotnego reprezentanta Kolumbii nabiera tempa, a Rennes musi liczyć się z silną konkurencją. Jak informuje Calciomercato, do wyścigu o defensora mocno włączyło się Como, które pod wodzą Cesca Fabregasa agresywnie poszukuje nowych liderów formacji obronnej. Wcześniej Bolonia miała odrzucić ofertę Juventusu opiewającą na 18 milionów euro, a także propozycję Besiktasu, który oferował 12 milionów euro oraz jednego ze swoich zawodników w ramach rozliczenia. W grze o Lucumiego wciąż pozostają również Galatasaray oraz Roma, co sugeruje, że licytacja może potrwać do ostatnich dni lipca.
Kluczowym aspektem w całej sprawie jest dżentelmeńska umowa między piłkarzem a klubem. Dyrektor generalny Bolonii, Claudio Fenucci, przyznał otwarcie, że zawodnik otrzymał zielone światło na transfer. „Obiecaliśmy Jhonowi Lucumiemu, że będzie mógł odejść, jeśli pojawi się odpowiednia oferta” – wyjawił Fenucci w rozmowie z mediami, nawiązując do wcześniejszych, nieudanych negocjacji z angielskim Sunderlandem. Choć klauzula odstępnego wynosząca 28 milionów euro niedawno wygasła, Rennes i inni zainteresowani muszą liczyć się z wydatkiem rzędu 23-25 milionów euro, aby przekonać Włochów do finalizacji transakcji.