Rasmus Hojlund zdecydował się na szczere wyznanie dotyczące swojej przeszłości w Manchesterze United. Napastnik, który obecnie reprezentuje barwy Napoli, przyznał w rozmowie z duńską stacją TV2, że jego czas na Old Trafford był wyjątkowo wymagający pod względem psychicznym. Piłkarz nie ukrywa, że w pewnym momencie stracił nadzieję na poprawę swojej sytuacji w angielskim klubie.
“Here at Napoli, I’ve rediscovered my love for football. People even back in Denmark were writing me off, but I never stopped believing”, told TV2. https://t.co/Dab1t5ge5s
W pewnym momencie czułem, że to już dla mnie koniec – wyznał Hojlund. Zawodnik podkreślił, że głosy krytyki docierały do niego nawet z ojczyzny, gdzie wielu ekspertów i kibiców przestało w niego wierzyć. Mimo trudnego okresu w Premier League, Duńczyk zaznaczył, że nigdy nie przestał w siebie wierzyć, co pozwoliło mu na powrót do wysokiej formy po przeprowadzce do Włoch.
Transfer do Neapolu okazał się dla napastnika punktem zwrotnym. Hojlund otwarcie deklaruje, że gra w Serie A pozwoliła mu odzyskać radość z futbolu, której brakowało mu w końcowej fazie pobytu w Manchesterze. Obecnie piłkarz cieszy się statusem kluczowego gracza Napoli, udowadniając krytykom, że przedwczesne skreślanie jego kariery było błędem.
