Przejdź do treści

Liverpool wchodzi do gry o Jeltscha. Barcelona może nie zapłacić 60 mln euro

Jarosław Zając · 2 min czytania
Liverpool wchodzi do gry o Jeltscha. Barcelona może nie zapłacić 60 mln euro
Fot. HMBxMedia/IMAGO/HMB-Media

Finn Jeltsch może trafić do Liverpoolu, bo Barcelona waha się, czy zapłacić za obrońcę Stuttgartu 60 mln euro. Angielski klub włączył się do wyścigu o 20-latka, a jego zainteresowanie może utrudnić Katalończykom realizację planów. Liverpool może okazać się dla Stuttgartu lepszym partnerem do negocjacji, jeśli Barcelona nie zgodzi się na żądaną kwotę.

Liverpool szuka rozwiązań w defensywie przed przyszłym latem. Kontrakty Virgila van Dijka i Joego Gomeza mogą wygasnąć w 2027 roku, więc klub będzie musiał zdecydować o ich dalszej przyszłości i długofalowym kształcie obrony. Rozważa także wykupienie Ronalda Araujo z Barcelony. W umowie wypożyczenia Urugwajczyka zapisano klauzulę wykupu wynoszącą 55 mln euro.

Stuttgart podnosi cenę za obrońcę

Liverpool wycenia Jeltscha na około 50 mln euro, podczas gdy Stuttgart ma oczekiwać 60 mln. Niemiecki klub wcześniej podniósł szacowaną wartość piłkarza z 35 do 45 mln euro, a późniejsze doniesienia wskazywały już na wyższe żądania. Barcelona wciąż ceni obrońcę, ale nie chce zobowiązywać się do zapłaty pełnej kwoty. Kontrakt Jeltscha obowiązuje do 2030 roku, co wzmacnia pozycję negocjacyjną Stuttgartu.

Jeltsch dołączył do Stuttgartu z 1. FC Nürnberg w lutym 2025 roku. W poprzednim sezonie Bundesligi 17 razy wystąpił w podstawowym składzie i rozegrał łącznie 1506 minut, choć przeszkadzały mu kontuzje. W obecnych rozgrywkach zagrał już 809 minut w dziesięciu ligowych meczach i umocnił swoją pozycję wśród młodych obrońców niemieckiej piłki. Jest także reprezentantem Niemiec do lat 21.

Liverpool mógłby zabiegać zarówno o Jeltscha, jak i o Araujo, jeśli uzna, że potrzebuje szerokiej przebudowy defensywy. Obaj wolą grać na środku obrony. Na liście życzeń Barcelony znajduje się jednak zawodnik o innym profilu: Hansi Flick szuka lewonożnego stopera do pary z Pau Cubarsím, a Jeltsch jest prawonożny. Jego potencjał może sprawić, że okaże się atrakcyjną długoterminową inwestycją, ale Barcelona nie potrzebuje go obecnie, a ograniczone doświadczenie na najwyższym poziomie może skłonić ją do poszukania innych kandydatów. Z kolei potrzeba wzmocnienia prawej obrony i środka ataku może skłonić Deco do wyboru innych celów. Żądana przez Stuttgart kwota 60 mln euro pozostaje istotną przeszkodą dla obu klubów. W nadchodzących miesiącach okaże się, czy Liverpool podniesie ofertę, czy postawi na innego zawodnika.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Liverpool i FC Barcelona w newsach

Inne newsy o obu klubach z trzech tygodni przed i po tym artykule.

  1. 21.10Arsenal i Liverpool chcą Xaviego Esparta. Barcelona nie zamierza go puścić
  2. 23.10Barcelona uważa wykup Araúja przez Liverpool za przesądzony. Chodzi o 55 mln euro
  3. 27.10Leeds nie sprzeda Muharemovicia w styczniu. Liverpool i Barcelona obserwują obrońcę
  4. 28.10Schlotterbeck na celowniku Barcelony i Liverpoolu. Kontrakt do 2031 roku
  5. 29.10Liverpool wchodzi do gry o Jeltscha. Barcelona może nie zapłacić 60 mln euroten artykuł

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!