Liam Lawson został zdyskwalifikowany z kwalifikacji do Grand Prix Meksyku za naruszenie przepisów technicznych dotyczących układu MGU-K. Nowozelandzki kierowca Racing Bulls stracił ósme miejsce i wystartuje z końca stawki, choć zespół nie odniósł sportowej korzyści z tego uchybienia.
Racing Bulls dobrze spisało się na torze Autódromo Hermanos Rodríguez: oba samochody awansowały do Q3, a zespół zajął ósme i dziewiąte miejsce, będąc najlepszym spośród pozostałych ekip. Lawson wykręcił ósmy czas, ale po wcześniejszej karze przesunięcia o jedno pole startowe za incydent z Maxem Verstappenem podczas drugiego treningu miał ruszać z dziewiątej pozycji. Dyskwalifikacja radykalnie zmieniła jednak jego sytuację – w niedzielę będzie musiał przebijać się przez rywali z samego końca stawki.
Uchybienie przy pracy układu MGU-K
Sędziowie zajęli się sprawą po tym, jak w wezwaniu wskazano na naruszenie minimalnego wymogu mocy MGU-K tuż po przekroczeniu przez Lawsona linii mety na jego najszybszym okrążeniu w Q2. Doszło do tego o 15:47:36. FIA wyjaśniła, że pod koniec szybkiego okrążenia kierowcy zabrakło energii w akumulatorze, przez co moc MGU-K spadła z 350 kW do zera natychmiast, zamiast zmniejszać się stopniowo. Po przekroczeniu linii Lawson nie zdjął bowiem od razu nogi z gazu.
Przedstawione dowody, zaakceptowane przez wszystkie obecne strony, wykazały, że po przekroczeniu linii kontrolnej na końcu najszybszego okrążenia w Q2 kierowca nie zdjął natychmiast nogi z gazu. W rezultacie nie osiągnięto wymaganego tempa redukcji mocy MGU-K, które pozwalałoby na jej stopniowe zmniejszanie zgodnie z przepisami
Artykuł C5.12.6 regulaminu technicznego wymaga, by przy mocy elektrycznej ERS-K przekraczającej 100 kW redukować maksymalne zapotrzebowanie kierowcy na moc nie szybciej niż o 50 albo 100 kW w ciągu sekundy. Limit 50 kW dotyczy zawodów, podczas których FIA ustala dystans ograniczony mocą na ponad 3500 metrów; podczas pozostałych obowiązuje limit 100 kW. Przy wyznaczaniu tego dystansu wykorzystywane są dane opisane w dokumencie FIA-F1-DOC-034. W przypadku Lawsona tempo spadku mocy było większe, niż dopuszczał regulamin.
Podczas przesłuchania strony uznały, że naruszenie nie dało Racing Bulls przewagi sportowej. To nie wystarczyło jednak do uniknięcia kary: brak korzyści nie zwalnia z przestrzegania regulaminu technicznego, a samochód musi spełniać jego wymogi przez cały czas trwania zawodów. Choć zespół sam zgłosił uchybienie, sędziowie wskazali na wcześniejsze przypadki, w których za niezgodność techniczną orzekano dyskwalifikację mimo okoliczności łagodzących. W tym roku FIA zaostrzyła już kontrolę tempa redukcji mocy po zastrzeżeniach dotyczących kwalifikacyjnych sposobów obchodzenia limitu, stosowanych przez Mercedesa, a w mniejszym stopniu Red Bulla. W ich przypadku działania te były celowe, a same zespoły wielokrotnie ostrzegano. Dyskwalifikacja Lawsona pomaga Alpine w walce o piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, choć Racing Bulls zachowuje 33 punkty przewagi.