Koniec ery w Los Angeles. Wyciekł prawdziwy powód odejścia LeBrona Jamesa

Tomasz LewickiTomasz Lewicki
7 lipca 2026 02:27
Koniec ery w Los Angeles. Wyciekł prawdziwy powód odejścia LeBrona Jamesa
Źródło: basketnews.com

LeBron James opuszcza Los Angeles Lakers w atmosferze milczenia i niewykorzystanych szans. Jak donosi Ramona Shelburne z ESPN, przez tydzień poprzedzający kluczowe decyzje, żadna ze stron nie przedstawiła nawet nieformalnej oferty współpracy.

Sytuacja w Mieście Aniołów stała się napięta nie tylko przez kwestie finansowe, ale przede wszystkim przez sposób, w jaki klub podszedł do rozmów z liderem. James był gotowy na obniżkę swojej pensji wynoszącej 52,6 miliona dolarów, pod warunkiem, że Lakers przedstawią jasny plan na wykorzystanie zaoszczędzonych środków. Taka propozycja ze strony władz klubu nigdy jednak nie padła, co dla zawodnika było sygnałem, że przestał być priorytetem organizacji. Gdy Lakers w końcu nawiązali kontakt, agent Rich Paul przekazał, że LeBron jest już w tysiącu procentach pewny odejścia.

Błąd, który przesądził o rozstaniu z legendą

Wewnątrz organizacji pojawiają się głosy krytyczne wobec sposobu potraktowania Jamesa, który w ostatnim czasie zgodził się na mniejszą rolę na boisku. Avery Johnson sugeruje, że punktem zapalnym mogło być przedłużenie kontraktu z Austinem Reavesem za 185 milionów dolarów, w którego defensywne umiejętności LeBron ma nie wierzyć. Gwiazdor poczuł, że jego poświęcenie dla drużyny nie zostało odpowiednio docenione przez zarząd, co ostatecznie doprowadziło do zerwania relacji i braku chęci na jakiekolwiek spotkanie z przedstawicielami klubu przed wejściem na rynek wolnych agentów.

„Szczerze mówiąc, nie wiem, czy zrobiliśmy wystarczająco dużo, aby uznać poświęcenia, jakie poczynił, oddając stery Luce i AR w tym roku” — przyznał anonimowy pracownik Lakers w rozmowie z ESPN. Osoba ta podkreśliła, że mimo ogromnego ego, James jako najlepszy strzelec w historii koszykówki starał się robić to, co najlepsze dla zespołu. Brak odpowiedniej komunikacji ze strony Roba Pelinki i reszty zarządu sprawił, że James postanowił zakończyć ten związek, zanim klub zdążyłby zrobić to samo z nim.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!