Skandal na Wimbledonie. „To hańba”. Rywal padł na kort, a potem stało się coś dziwnego

Karol MisztaKarol Miszta
7 lipca 2026 03:34
Skandal na Wimbledonie. „To hańba”. Rywal padł na kort, a potem stało się coś dziwnego
Źródło: tennis365.com

Felix Auger-Aliassime awansował do ćwierćfinału Wimbledonu po morderczym, pięciosetowym boju z Alejandro Davidovichem Fokiną, ale to nie wynik sportowy budzi największe emocje. Na korcie numer 1 doszło do rzadko spotykanej awantury i oskarżeń o niesportowe zachowanie. Kanadyjczyk, znany ze swojego opanowania, tym razem nie gryzł się w język, nazywając zachowanie rywala oraz obowiązujące przepisy kompletną kompromitacją w obliczu dramatycznych wydarzeń w czwartym secie.

Przy stanie 5:4 dla Kanadyjczyka, gdy ten serwował na zwycięstwo w meczu, Davidovich Fokina nagle upadł na trawie, trzymając się za kostkę. Przerwa medyczna trwała kilka minut, co całkowicie wybiło faworyta z rytmu. Po powrocie do gry Auger-Aliassime popełnił błąd serwisowy i przegrał seta w tie-breaku. „Zatrzymanie gry w środku gema serwisowego przeciwnika, aby móc wezwać fizjoterapeutę, uważam za hańbę tego przepisu” — grzmiał po meczu trzeci rozstawiony tenisista turnieju.

Cudowne ozdrowienie i farsa przy siatce

Sytuację ostro skomentował Andy Roddick, który w swoim podcaście zasugerował, że uraz Hiszpana mógł być wyolbrzymiony. Były lider rankingu zauważył, że Davidovich Fokina po rzekomo ciężkiej kontuzji nagle odzyskał siły, celebrując punkty przed publicznością. „Pamiętał, żeby trochę utykać między punktami, ale to było szaleństwo. Gdyby to spotkało mnie, straciłbym panowanie nad sobą. Felix nie zrobił absolutnie nic złego, a pretensje rywala po meczu to bzdura” — ocenił bezlitośnie legendarny amerykański tenisista.

Po ostatniej piłce meczu, który zakończył się wynikiem 6:7 (4-7), 7-6 (8-6), 6-7 (2-7), 6-1 dla Kanadyjczyka, doszło do chłodnego uścisku dłoni. Davidovich Fokina, wyraźnie niezadowolony z postawy zwycięzcy, próbował nawiązać dyskusję i gestykulował w stronę swojej kostki. Auger-Aliassime ograniczył się do mocnego uścisku i szybko odszedł, co wywołało kolejną falę irytacji u pokonanego Hiszpana. Całe zajście kładzie się cieniem na niedzielnym widowisku, które zamiast o tenisie, mówi o braku klasy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!