Londyński klub od miesięcy uważnie monitoruje sytuację Alexisa Vossaha, który wyrasta na jedną z najciekawszych postaci młodego pokolenia w Ligue 1. Jak informują media, Chelsea już zeszłego lata próbowała sprowadzić utalentowanego pomocnika do Anglii, jednak ich oferta opiewająca na osiem milionów euro została natychmiast odrzucona przez włodarzy Toulouse. Francuski klub, świadomy potencjału swojego wychowanka, określił wówczas propozycję jako niewystarczającą, licząc na znacznie wyższą kwotę w przyszłości.
Alexis Vossah
Toulouse→Chelsea
Obecnie sytuacja wokół 18-latka staje się coraz bardziej napięta, ponieważ do wyścigu o jego podpis dołączyły inne uznane marki. Temat opisują media w Anglii, wskazując, że przedstawiciele Manchesteru United oraz Crystal Palace nawiązali już kontakt z otoczeniem zawodnika, aby wybadać grunt pod ewentualny transfer. Mimo szerokiego zainteresowania, na ten moment żadna z trzech angielskich ekip nie zdecydowała się na złożenie oficjalnej, pisemnej oferty w trwającym oknie transferowym, choć Vossah pozostaje priorytetem na liście skautingowej „The Blues”.
Alexis Vossah ma za sobą przełomowy sezon 2025/2026, w którym zanotował 23 występy w najwyższej klasie rozgrywkowej we Francji, zdobywając jedną bramkę i notując jedną asystę. Jego rozwój zaowocował również powołaniami do reprezentacji Francji do lat 19. Choć wartość rynkowa piłkarza oscyluje w granicach 15 milionów euro, Toulouse zajmuje twarde stanowisko negocjacyjne. Według doniesień medialnych, klub z Tuluzy oczekuje kwoty rzędu 25 milionów euro, aby w ogóle zasiąść do rozmów o sprzedaży swojego brylantu.
Warto zaznaczyć, że młody pomocnik jest związany z obecnym pracodawcą kontraktem obowiązującym do 2028 roku, co stawia francuską stronę w bardzo komfortowej sytuacji. Chelsea, która pod wodzą nowego menedżera Xabiego Alonso buduje kadrę na nadchodzące rozgrywki, musi zdecydować, czy jest gotowa spełnić wygórowane żądania finansowe Toulouse. Na ten moment Alexis Vossah pozostaje zawodnikiem drużyny z Ligue 1, a jego przyszłość zależy od determinacji angielskich potentatów w najbliższych tygodniach.