Serena Williams szykuje się do wielkiego powrotu na korty US Open, a doniesienia o jej potencjalnym partnerze deblowym wprawiły świat tenisa w osłupienie. Jak informują media, Amerykanka może połączyć siły z Carlosem Alcarazem. Jon Wertheim sugeruje, że organizatorzy z Nowego Jorku robią wszystko, by 23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa znów pojawiła się na Flushing Meadows.
Powrót legendy na Wimbledon zakończył się rozczarowaniem przez porażkę w singlu z Mayą Joint oraz kontuzję kolana, która wykluczyła ją z debla z siostrą Venus. Williams zapowiedziała jednak tajemniczo: „Bądźcie czujni, niedługo pojawię się w mieście blisko was”. Te słowa tylko podsyciły plotki o starcie w US Open Mixed Doubles Challenge, czyli pokazowym turnieju z pulą nagród wynoszącą milion dolarów, który startuje 23 sierpnia 2026 roku.
Wielkie plany organizatorów US Open
Jon Wertheim w rozmowie z Andym Roddickiem przyznał, że powrót Sereny jest niemal przesądzony. „Wiem, że są wobec niej plany. Ludzie w Nowym Jorku i USTA bardzo chcą zobaczyć, jak w czymś gra” – stwierdził ekspert. Dodał również, że opcje są szerokie: od debla, przez miksta z Carlosem Alcarazem, aż po występ we wszystkich trzech konkurencjach. Williams wielokrotnie chwaliła młodego Hiszpana, nazywając siebie jego bezwarunkową fanką i przyznając, że często do niego dzwoni, by go wspierać.
Turniej miksta w Nowym Jorku już rok temu wzbudzał emocje, gdy Alcaraz grał z Emmą Raducanu, a Iga Świątek z Casperem Ruudem. Choć specjaliści od gry podwójnej, jak Andrea Vavassori i Sara Errani, ostatecznie wygrali całe zawody, to ewentualny duet Williams i Alcaraza stałby się największym wydarzeniem sezonu. Dla Sereny byłby to powrót na nowojorskie korty po czterech latach od meczu z Ajlą Tomljanović, który pierwotnie uznano za koniec jej kariery.
