Martin Landaluce wyrasta na nową gwiazdę światowych kortów podczas turnieju Miami Open. 20-letni Hiszpan właśnie przeszedł do historii jako pierwszy tenisista urodzony w 2006 roku, który zdołał awansować do ćwierćfinału imprezy rangi ATP Masters 1000. Wychowanek akademii Rafaela Nadala w drodze do najlepszej ósemki turnieju pokonał już szereg rozstawionych zawodników, udowadniając, że jego potencjał pozwala na rywalizację z absolutną czołówką męskiego tenisa.
Marsz przez drabinkę i wielki awans w rankingu
Droga Landaluce do ćwierćfinału w Miami jest imponująca, ponieważ zawodnik musiał przebijać się przez kwalifikacje. Na Florydzie wyeliminował już Mackenzie McDonalda, Thiago Agustina Tirante, a w turnieju głównym odprawił Marcosa Girona oraz rozstawionego z numerem 17 Luciano Darderego. Prawdziwy pokaz siły nastąpił jednak w starciach z Karenem Khachanovem i Sebastianem Kordą. Tego ostatniego Hiszpan pokonał 2-6, 7-6(6), 6-4, broniąc po drodze piłkę meczową w dramatycznym tie-breaku drugiego seta.
Sukcesy w Miami przekładają się na gigantyczny skok w zestawieniu najlepszych tenisistów globu. Landaluce, który przed turniejem zajmował 151. miejsce, w wirtualnym rankingu ATP przesunął się o 48 pozycji i jest obecnie sklasyfikowany na 103. lokacie. To jego nowy życiowy rekord, poprawiający wynik z października 2025 roku. Jeśli w nadchodzącym ćwierćfinale zdoła pokonać rozstawionego z numerem 21 Jiriego Leheckę, po raz pierwszy w karierze oficjalnie zadebiutuje w czołowej setce rankingu.
Młody zawodnik z Madrytu ma już na koncie sukcesy w tenisie juniorskim, w tym triumf w US Open 2022 oraz dwa tytuły w cyklu ATP Challenger Tour. Choć w 2025 roku wystąpił w turnieju ATP Next Gen Finals w Dżuddzie, to właśnie obecny występ w Miami Open jest uznawany za jego ostateczny przełom w dorosłym tenisie. Kolejne zwycięstwo może wywindować go nawet w okolice 70. miejsca na świecie, co potwierdza jego status jednego z najbardziej obiecujących talentów.
