Maghnes Akliouche jest gotowy na kolejny krok w karierze i oficjalnie potwierdził chęć opuszczenia AS Monaco. 24-letni pomocnik reprezentacji Francji wzbudza ogromne zainteresowanie na rynku transferowym. Jak donoszą media, wychowanek klubu z Księstwa nie zamierza dłużej zwlekać z decyzją o zmianie otoczenia.
Lista chętnych na podpis utalentowanego zawodnika wygląda jak zestawienie europejskiej elity. Maghnes Akliouche znalazł się na celowniku Paris Saint-Germain, Manchesteru City, Tottenhamu oraz Liverpoolu. AS Monaco wyceniło swoją gwiazdę na 70 milionów euro i nie zamierza blokować transferu, jeśli pojawi się odpowiednia oferta finansowa. Piłkarz przyznał w rozmowie z Nice-Matin, że transfer jest naturalnym etapem, choć obecnie priorytetem pozostają dla niego występy w barwach narodowych.
Juventus wchodzi do gry o podpis Francuza
Niespodziewanie w wyścigu o pomocnika pojawił się nowy gracz. Według informacji La Gazzetta dello Sport, do walki o zawodnika włączył się Juventus. Kluczową rolę w negocjacjach może odegrać Khéphren Thuram, który stara się przekonać rodaka do przeprowadzki do Turynu. Akliouche zachowuje jednak dużą powściągliwość w publicznych deklaracjach, chcąc uniknąć niepotrzebnego zamieszania wokół swojego obecnego pracodawcy w trakcie trwania ważnego turnieju.
„Skupiam się na mistrzostwach świata. To ogromne okno wystawowe, ale koncentruję się na celach reprezentacji. Nie chcę okazać braku szacunku mojemu klubowi, rozmawiając teraz o oknie transferowym” – przyznał Maghnes Akliouche. Takie podejście pokazuje profesjonalizm 24-latka, który mimo jasnych deklaracji o odejściu, stawia dobro drużyny narodowej ponad indywidualne negocjacje. Monaco czeka teraz na oficjalne propozycje, które mogą paść tuż po zakończeniu mundialu.
