Novak Djoković potwierdził, że wystąpi w Australian Open 2027, i przekazał, że jest blisko rozwiązania problemów zdrowotnych. Serb wciąż nie uporał się z nimi całkowicie, ale uważa, że praca z jego zespołem zmierza w dobrym kierunku.
24-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych zmagał się z dolegliwościami przez cały sezon. Przegrał pierwsze mecze w Cincinnati Masters i podczas US Open, gdzie po pięciu setach sensacyjnie uległ Marianowi Navonemu. Po porażce mówił o wymiotach, skurczach oraz bólu, który utrudniał mu grę. W końcówce spotkania odmówiły mu posłuszeństwa plecy i bark, przez co nie był w stanie wygrać meczu.
Djoković szuka przyczyny problemów
Myślę, że było oczywiste, że na korcie czułem się okropnie. To coś, z czym niestety zmagam się praktycznie w każdym meczu w tym roku: wymioty, zwracanie treści żołądkowej. To poważny problem. Potem całe moje ciało zaczynało odmawiać posłuszeństwa, pojawiały się skurcze i ból. W końcu poddały się plecy i bark, a ja nie byłem w stanie wygrać meczu
O problemach zdrowotnych mówił ponownie po zwycięstwie w drugiej rundzie China Open z Bu Yunchaokete na początku października. Nie chciał ujawniać, co mu dolega, ale wyjaśnił, że próbuje znaleźć przyczynę z zespołem i że czasem jest lepiej, a czasem gorzej. W Pekinie poczuł poprawę: w trzecim secie przełamał trudności, a pod koniec drugiego i przez cały trzeci czuł się świeższy niż na początku spotkania.
Następnie zdobył 102. tytuł w karierze w grze pojedynczej, wygrywając turniej rangi ATP 500. W rozmowie z serwisem Sportal były lider światowego rankingu powiedział, że poczynił duże postępy i jest na dobrej drodze, choć problem nie zniknął całkowicie.
Nie jest jeszcze w 100 procentach, ale jestem blisko
Dodał: „Więcej o tym nie będziemy rozmawiać”.
Djoković zagra w grudniu w przełożonym turnieju pokazowym Six Kings Slam w Arabii Saudyjskiej. Nie zdecydował jeszcze, czy przed Australian Open wystąpi w innym turnieju; wybór ma uzgodnić z zespołem, a teraz chce jak najlepiej zakończyć sezon. W tym tygodniu występuje w Swiss Indoors w Bazylei, gdzie nie grał od dawna. Zmienił się kalendarz, a turniej w Arabii Saudyjskiej, w którym miał zagrać, przeniesiono na inny termin, dzięki czemu ten tydzień miał wolny. Serb mówił, że gra dobrze i czuje się dobrze, choć wciąż nie wszystko jest tak, jak by chcieli. Dodał, że mimo to może rywalizować na dobrym poziomie.