Novak Djokovic wraca do rywalizacji podczas turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells. Organizatorzy potwierdzili udział Serba, który w tym roku wystąpił dotychczas tylko w Australian Open.
Lider list wszech czasów ma za sobą trudny początek sezonu. W Melbourne dotarł do finału, w którym przegrał w czterech setach z Carlosem Alcarazem. Później kibice nie oglądali go na korcie zbyt często. Djokovic zrezygnował ze startu w Adelaide International, tłumacząc to brakiem gotowości fizycznej. Z kolei z trwającego turnieju w Katarze wycofał się z powodu silnego zmęczenia. Teraz 24-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych zamierza odzyskać rytm meczowy w Kalifornii, gdzie nie wygrał od ośmiu lat.
Powrót do Indian Wells to dla Serba sentymentalna podróż, ponieważ mija dokładnie 20 lat od jego debiutu w tej imprezie. Choć Djokovic wygrywał ten turniej pięciokrotnie, jego ostatnie występy w Tennis Paradise były dalekie od ideału. W 2025 roku odpadł już w drugiej rundzie po porażce z Boticiem van de Zandschulpem, a rok wcześniej zatrzymał go Luca Nardi. Ostatni tytuł w tym miejscu Serb świętował w 2016 roku, kiedy w decydującym starciu nie dał szans Milosowi Raoniciowi.
W nadchodzącej edycji Djokovic prawdopodobnie zostanie rozstawiony z numerem trzecim. Wyżej w drabince znajdą się Jannik Sinner oraz Carlos Alcaraz. Na liście startowej widnieją także nazwiska Alexandra Zvereva, Taylora Fritza czy Bena Sheltona. Po występie w Indian Wells Serb ma w planach start w Miami Open, gdzie w przeszłości triumfował sześć razy. Kolejnym etapem sezonu będzie dla niego rywalizacja na kortach ziemnych, którą najpewniej rozpocznie od prestiżowego turnieju Monte Carlo Masters.
