Iga Świątek wyrasta na główną faworytkę turnieju w Bad Homburg po sensacyjnym wycofaniu się Eleny Rybakiny. Kazaszka zrezygnowała z udziału w zawodach na kilka godzin przed losowaniem drabinki, co wywołało spore zamieszanie w planach organizatorów. Polka, która przed rokiem dotarła tutaj do finału, została tym samym najwyżej rozstawioną tenisistką i rozpocznie zmagania od drugiej rundy.
Świątek w swoim pierwszym meczu na trawie w 2026 roku zmierzy się ze zwyciężczynią starcia pomiędzy posiadaczką dzikiej karty Evą Lys a Emmą Navarro. Jeśli Iga przejdzie tę przeszkodę, w ćwierćfinale może trafić na groźną Lindę Noskovą. Czeszka przyjeżdża do Niemiec w dobrej formie po półfinale w Berlinie, choć jej występ, podobnie jak w przypadku Eliny Svitoliny, stoi pod znakiem zapytania ze względu na zmęczenie intensywnym tygodniem.
Powrót legendy i trudna przeprawa Magdaleny Fręch
W dolnej połowie drabinki największą gwiazdą jest Mirra Andreeva, która wraca do gry po triumfie w Roland Garros. Rosjanka może w ćwierćfinale trafić na Naomi Osakę, ale Japonka musi najpierw pokonać Magdalenę Fręch. Polka nie miała szczęścia w losowaniu, trafiając na czterokrotną mistrzynię wielkoszlemową już w pierwszej rundzie. Zwyciężczyni tego pojedynku prawdopodobnie zagra z rewelacyjną Alex Ealą, która niedawno sensacyjnie wyeliminowała Rybakinę w Berlinie.
Wydarzeniem turnieju jest także powrót Venus Williams. Amerykańska legenda otrzymała dziką kartę i zagra swój pierwszy mecz singlowy od kwietniowego występu w Madrycie. Williams w pierwszej rundzie zmierzy się z kwalifikantką, a w przypadku wygranej jej kolejną rywalką będzie rozstawiona z numerem czwartym Karolina Muchova. Drabinka zapowiada ogromne emocje, zwłaszcza że w grze pozostają takie nazwiska jak Elina Svitolina czy Diana Shnaider.
