Alex Eala wywołała wstrząs w świecie tenisa, pokonując broniącą tytułu Igę Świątek na korcie centralnym Wimbledonu. Były lider brytyjskiego rankingu, Greg Rusedski, po obejrzeniu tego starcia ogłosił narodziny nowej gwiazdy, która ma zdominować Londyn w przyszłości.
Pojedynek zakończył się wynikiem 7:6(9), 6:2 dla 21-letniej reprezentantki Filipin, co zapewniło jej pierwszy w karierze awans do drugiego tygodnia turnieju wielkoszlemowego. Eala, trenująca na co dzień w akademii Rafaela Nadala, zaimponowała obserwatorom nie tylko techniką, ale przede wszystkim odpornością psychiczną, która w kluczowych momentach zawiodła Polkę. Świątek po porażce przyznała, że wynik jest dla niej trudny do zaakceptowania i planuje powrót do podstaw, podczas gdy jej rywalka świętuje historyczny sukces dla swojego kraju.
Mentalność mistrzyni z akademii Nadala
Greg Rusedski w swojej analizie wskazał, że to Eala wyglądała na korcie jak posiadaczka sześciu tytułów wielkoszlemowych, a nie spięta i nerwowa Świątek. Ekspert podkreślił, że styl gry Filipinki przypomina mu samego Rafaela Nadala. „To jest ktoś, kto pewnego dnia wygra Wimbledon i prawdopodobnie dotrze do pierwszej piątki na świecie. Jest aż tak dobra” – ocenił Rusedski na antenie swojego podcastu. Jego zdaniem tenisowe IQ zawodniczki pozwoliło jej bezbłędnie przewidywać zagrania Polki, co było efektem ich wspólnych treningów w ostatnich miesiącach.
Dla Igi Świątek przegrana oznacza spadek w rankingu o trzy pozycje oraz konieczność zmierzenia się z problemami w grze na trawie. Rusedski zauważył, że mózg Polki „wirował” po przegraniu pierwszego seta, a brak umiejętności adaptacji do gry rywalki okazał się decydujący. Eala stała się pierwszą osobą z Filipin w czwartej rundzie turnieju tej rangi, a jej serwis i uderzenia z głębi kortu zyskały uznanie w oczach komentatorów, którzy wróżą jej szybki marsz na sam szczyt kobiecego tenisa.
