Strasbourg, Nicea oraz Olympique Lyon wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Robbiego Ure, 22-letniego napastnika IK Sirius. Jak donosi L’Équipe, francuskie kluby uważnie śledzą sytuację Szkota, który stał się rewelacją rozgrywek w Szwecji.
Wychowanek Rangers FC notuje wejście smoka w 2026 roku. Napastnik urodzony w Glasgow jest aktualnie liderem klasyfikacji strzelców ligi szwedzkiej, mając na koncie 16 bramek zdobytych w zaledwie 16 meczach we wszystkich rozgrywkach. To kontynuacja świetnej formy z poprzedniego sezonu, w którym Ure zanotował 11 trafień i cztery asysty w 30 występach dla zespołu Blåsvart. Tak wysoka skuteczność sprawiła, że reprezentant Szkocji do lat 21 znalazł się na radarach dyrektorów sportowych z Ligue 1.
Transferowa okazja za rozsądną cenę
Robbie Ure trafił do Szwecji w marcu 2025 roku po półtorarocznym pobycie w młodzieżowych drużynach Anderlechtu. Choć jego kontrakt z IK Sirius obowiązuje do grudnia 2029 roku, piłkarz uchodzi za zawodnika dostępnego za rozsądną kwotę. Dla Strasbourga jest to opcja priorytetowa, ponieważ klub musi pilnie załatać dziurę w ataku po kontuzji Joaquína Panichellego. 23-letni Argentyńczyk wypadł z gry do końca roku kalendarzowego, co zmusza władze RCSA do błyskawicznej reakcji na rynku transferowym.
Rywalizacja o snajpera będzie jednak wyjątkowo trudna, bo do gry włączyły się Nicea oraz Olympique Lyon. Każdy z tych klubów widzi w młodym Szkocie potencjał na wzmocnienie siły ognia przed decydującą fazą okna transferowego. Ure, dysponujący świetnymi warunkami i instynktem strzeleckim, idealnie wpisuje się w profil nowoczesnego środkowego napastnika, którego poszukują czołowe francuskie marki. Walka o jego podpis może rozstrzygnąć się w najbliższych tygodniach, gdy oferty oficjalnie trafią na biurko szwedzkiego klubu.
